FAME MMA

Rewanż Jóźwiak vs Boxdel jednak nie w FEN. Prezes wyjaśnia: „Chyba mi nie wypada…”

W ujawnionej wczoraj karcie walk FAME Friday Arena 2 jako main event znalazło się starcie Jóźwiak vs Boxdel 2. Rewanż pierwotnie miał odbyć się na jednej z gal FEN. Prezes organizacji wyjaśnił, dlaczego jednak zmierzy się ponownie „na boisku” przeciwnika.

-> Oglądaj FAME Friday Arena 2 w PPV!

Do pierwszego pojedynku na zasadach MMA w rzymskiej klatce doszło na FAME 17. Tam „Boxdel” zdecydowanie dominował nad oponentem, świetnie wykorzystując przewagę masy i łamiąc też między innymi nos Jóźwiakowi. Walka ostatecznie zakończyła się przez TKO po 2. rundzie po tym, jak prezes FEN kręcił głową na pytanie sędziego Jarosza, czy chce kontynuować starcie.

Jednym z zapisów w umowie na ten pojedynek, który panowie ujawnili na konferencji, było to, iż do rewanżu dojdzie na jednej z tegorocznych gal organizacji Pawła Jóźwiaka. On sam był bardzo zadowolony z takiego faktu, gdyż spodziewano się, że występ Michała Barona przyciągnie przed odbiorniki zupełnie nową, niezaznajomioną z FEN publiczność.

Ostatecznie zdecydowano się, że walka numer 2 odbędzie się na FAME Friday Arena 2. Jóźwiak w rozmowie z kanałem MMA – Bądź na bieżąco przyznał, że telefon z propozycją zaskoczył jego samego, ale zgodził się ze względu na warunki: K1 w małych rękawicach. Wyjaśnił też, dlaczego zrezygnował z pomysłu rewanżu na gali FEN.

Sprawdź!  Ferrari boi się walczyć z Alanem? Padły mocne słowa: "Kreuje się na Władcę Piekieł, a jest ob**rany. Boi się"

W pewnym momencie ja to wszystko sobie przemyślałem. Ten FEN teraz tak fajnie się rozwinął sportowo, zrobiliśmy w tym roku już 7 gal, będzie jeszcze jedna. Ilością zbliżyliśmy się do KSW. Każda gala sportowo jest coraz lepsza. Rozpędziliśmy ten wózek naprawdę bardzo mocno, wszyscy nas chwalą.

To czemuż ja znowu mam mieszać, wsadzać do tego sportowego kotła tych freaków? Tak po ludzku sobie przemyślałem, że mi już nawet nie wypada. Jestem teraz między dwoma światami, jestem freak fighterem, troszeczkę crazy i tak dalej, a tam jednak jestem prezesem, tym Pawłem Jóźwiakiem takim poważnym. I nawet mi chyba nie wypada wchodzić z freakami do własnej organizacji, która jest pro sportowa.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.