Topuria i Gaethje starli się przed UFC w Białym Domu. Padły zapowiedzi nokautu

Na kilka dni przed galą UFC Freedom 250 emocje między Ilią Topurią a Justinem Gaethje osiągają coraz wyższy poziom. Podczas wspólnego występu w programie Pata McAfee mistrz i pretendent wdali się w ostrą dyskusję, która momentami bardziej przypominała konferencję prasową niż zwykły wywiad.
Już w najbliższy weekend obaj spotkają się w oktagonie podczas historycznej gali organizowanej na terenie Białego Domu. W walce wieczoru UFC Freedom 250 stawką będzie pas niekwestionowanego mistrza kategorii lekkiej, a zwycięzca może na dłużej przejąć stery jednej z najmocniej obsadzonych dywizji w całym UFC.
Jeszcze kilka tygodni temu nic nie wskazywało na to, że pomiędzy zawodnikami pojawi się zła krew. Sytuacja zmieniła się jednak błyskawicznie, a kolejne medialne występy tylko podgrzewały atmosferę.
Wszystkie walki UFC Freedom 250 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
„Nie będzie drugiej rundy”
Podczas rozmowy u Pata McAfee jako pierwszy mocną deklarację złożył Justin Gaethje. Były tymczasowy mistrz UFC nie ukrywał, że zamierza zakończyć walkę przed czasem.
– Sięgnę jego szczęki i położę go spać – zapowiedział Gaethje.
Topuria natychmiast odpowiedział, przekonując, że jego podejście do walki jest zupełnie inne.
– Ty spróbujesz mnie skrzywdzić. Ja cię naprawdę skrzywdzę i taka jest między nami różnica – odparł Topuria.
Mistrz UFC przekonywał, że docenia osiągnięcia Amerykanina, ale jednocześnie nie ma wątpliwości, kto opuści oktagon z pasem na biodrach. Takie słowa tylko nakręciły Gaethje.
– Typowy narcyz. Gość myśli, że jest bogiem. Jest tylko człowiekiem, jak każdy. Udowodnię to. Trafię go w szczękę i pójdzie spać tak, jak każdy, którego trafię – mówił Gaethje. – Mogę przewidywać, że „znokautuję go w drugiej minucie drugiej rundy, ale to tak nie działa. Zbyt wiele przeszedłem, by wchodzić do oktagonu z konkretnymi oczekiwaniami. Po prostu spodziewam się walki ze światowej klasy zawodnikiem.
W pewnym momencie Topuria nie wytrzymał i przerwał wypowiedź rywala.
– Tu nie będzie drugiej rundy, nie ma takiej opcji – przerwał mu Topuria. – Nie ma bata, tak się nie stanie. Znokautuję cię w pierwszych dwóch minutach.
Gaethje szybko skontrował, sugerując, że mistrz może później żałować tak odważnych zapowiedzi.
– I wyjdziesz na durnia, gdy będzie druga runda. A potem: „o jasny gwint, trzecia runda! O ludzie, czwarta runda”… Koniec końców będziemy się bić, a jego gadki nie mają żadnego znaczenia. Może gadać ile chce, nie obchodzi mnie to.
Na tym wymiana zdań się nie zakończyła. Topuria dalej przekonywał, że Gaethje odczuje w klatce coś, czego nigdy wcześniej nie przeżył. Amerykanin pozostał jednak spokojny, przypominając, że w swojej karierze przechodził przez najcięższe możliwe bitwy i trudno będzie go czymkolwiek zaskoczyć.
Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy między zawodnikami pojawiły się prawdziwe emocje, występ w Pat McAfee Show rozwiał je całkowicie. Teraz pozostaje już tylko sprawdzić, który z nich będzie miał rację, gdy zamkną się za nimi drzwi oktagonu.



