UFC

Jon Jones wróci w „drugim kwartale 2022” i to z podwyżką! „Zapracuję na porządną wypłatę. Sprzedam tę walkę.”

Już ponad półtorej roku czekamy na powrót Jona Jonesa do oktagonu. Amerykanin zawakował pas dywizji półciężkiej, aby przenieść się do kategorii ciężkiej. Choć była możliwość występu w tym roku, zmuszeni jesteśmy jeszcze poczekać. „Bones” wypowiedział się również sam na ten temat.

Jon Jones mówi kiedy wróci!

Niedawno informowaliśmy o wypowiedzi menedżera Jona Jonesa, Richarda Schaefera na temat powrotu byłego mistrza. Były promotor między innymi Floyda Mayweathera zdradził cele „Bonesa”:

– Gadałem z nim wczoraj. Waży teraz prawie 118 kg… 118 kilo mięśni i siły. Chce się zatrzymać około 124. kilogramów. Chce być największym i najbardziej złym gościem, który kiedykolwiek wystąpił w dywizji ciężkiej UFC.

Dowiedzieliśmy się też, że powrotu do oktagonu można spodziewać się w 2022 roku, bo Jones nie chce pochopnie przejść do kategorii ciężkiej. Chce zrobić to mądrze:

– Powiedział mi: „Słuchaj, nie będę gotowy na listopad, ani grudzień. Muszę trochę przybić. Chcę to zrobić mądrze, nie chcę się tylko spaść, żeby być ciężkim. Chcę to zrobić dobrze.”

Tymczasem sam zainteresowany, który gościł za kulisami ceremonii Hall of Fame UFC, zdradził bardziej konkretną datę:

Sprawdź!  Jan Błachowicz mistrzem UFC! Polak wygrywa w drugiej rundzie

– Myślę, że to będzie mniej więcej drugi kwartał 2022 roku.

„Negocjacje idą dobrze”

Powodem słów Jonesa jest przede wszystkim fakt, iż mistrz królewskiej kategorii wagowej Francis Ngannou zmierzy się uprzednio z tymczasowym championem, Cirylem Gane. „Predator”, tak jak i „Bones” miał pewne problemy w kwestii finansowej z prezydentem największej federacji MMA, Daną White. Okazuje się jednak, że Jon Jones wyjaśnił już swoją kwestię:

Dana zagwarantował mi podwyżkę w najbliższej walce. Bardzo mnie to cieszy. Będzie to pay-per-view, więc zapracuję na porządną wypłatę. Sprzedam tę walkę.

Relacje Dany White’a i Jona Jonesa były dość wyboiste, o czym sam włodarz informował jakiś czas temu. Teraz były mistrz kategorii półciężkiej uważa, że współpraca weszła na dobry tor, co jest zasługą Schaefera:

Jest dobrze, jest dobrze. Myślę, że zatrudnienie Richarda Schaefera to najlepsza decyzja jaką podjąłem. Lepsza od ciągłego atakowania Dany na Twitterze. Schaefer idzie i załatwia co najważniejsze za mnie. Mamy super relacje. Schaefer naprawdę mi pomaga.

Źródło: MMA News

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *