High League

Denis nie powinien walczyć z kontuzją? Kubiszyn zabrał głos: „Było 100% ryzyka, że się odnowi. Zabrakło racjonalnego podejścia”

Mateusz Kubiszyn zabrał głos w sprawie głośnego co-main eventu gali High League 4, w którym Artur Szpilka zmierzył się z Denisem Załęckim.

Niestety pojedynek nie sprostał oczekiwaniom kibiców. Trwał zaledwie kilkadziesiąt sekund i zakończył się w najgorszy z możliwych sposobów, czyli przez kontuzję. Sędzia musiał przerwać walkę po tym, jak Załęckiemu odnowił się uraz, którego doznał na początku przygotowań.

Po walce pojawiło się wiele komentarzy, że Denis wyszedł jedynie po wypłatę i nie powinien walczyć, skoro wiedział, że ma zerwane więzadła. Załęcki jednak nie chciał odpuszczać i zapowiadał, że wyjdzie do klatki bez względu na kontuzje czy inne okoliczności.

„Don Diego” komentuje walkę Szpilka vs Załęcki

Teraz głos zabrał były rywal Denisa. Na swoich social mediach Mateusz Kubiszyn opublikował nagranie, w którym również stwierdził, że wychodzenie do walki z kontuzją nie było dobrym pomysłem. Zaznaczył, iż było to niemal pewne, że w walce MMA odnowi się jego uraz.

– Też mam niedosyt, też mam poczucie tego, że mogło być o wiele lepiej zrobione z wielu powodów. Denis powinien o wiele wcześniej zasygnalizować kontuzję i chyba powinien odpuścić tę walkę.

– Tak mi się wydaje, z racji takiej, że gdyby to był sam boks, to kolano nie jest jakieś tam super najważniejsze, ale w MMA to ryzyko, że kontuzja się odnowi, było wręcz 100%. Brakło racjonalnego podejścia, ale rozumiem, charakter, chęć wywiązania się z kontraktu, chęć walki. Rozumiem i mógłbym myśleć podobnie.

Odniósł się również do samego pojedynku i nie ukrywa, że liczy na to, iż zawodnicy nie będą dążyć do rewanżu. „Don Diego” chciałby w przyszłości zmierzyć się z Arturem Szpilką, jednak były pięściarz zapowiadał, że wraca do prawdziwego sportu, czyli KSW i tam będzie kontynuował przygodę z MMA.

Sprawdź!  (VIDEO) Trener Bonusa BGC komentuje bójkę z Ferrarim: "To był czysty przypadek. Wstałem i chciałem cię od razu rozj**ać"

– Ta walka mogła potoczyć się o wiele lepiej. Jednak 45 sekund to za krótko dla widza, przede wszystkim dla Artura, bo nie miał szansy pokazać, bo potrafi. Wydaje mi się, że chciał początek walki przetrzymać i później pokazać swoje umiejętności, zmęczonego Denisa skończyć. Chyba nie wziął pod uwagę tego, że mogły stare demony wrócić.

– Rzeczywiście po tym jednym celnym ciosie Denisa Szpilka opuścił ręce i balansował w swoim starym stylu. Oczywiście to była szansa dla Denisa i mógł w tym momencie tę walkę wygrać, ale tak się nie stało. Później wiadomo, co było. Mam nadzieje, że nie będą kombinować z rewanżem i dojdzie do walki mojej z Arturem. Bardzo bym tego chciał, sam Artur mówił, że wolałby ze mną, niż z Denisem.

Źródło: Instagram

Sprawdź!  "Szpila" szczerze o kontuzji rywala: "Na pewno będę okopywał. Uczyłem się nowych rzeczy, na pewno będę kopał"

Bartosz

Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.