Tyson Fury niczym Jacek Murański w 2030 roku będzie kandydować w wyborach! „Nie zapomnijcie na mnie zagłosować. Głosuj na Fury’ego!”
Jak widać, Tyson Fury prawdopodobnie zaczyna się nudzić na sportowej emeryturze i właśnie ogłosił, że chciałby kandydować w nadchodzących wyborach na stanowiska premiera.
„Gypsy King” ostatni pojedynek stoczył w kwietniu tego roku i po znokautowaniu Dilliana Whyte’a ogłosił, że kończy zawodową karierę. Początkowo twierdził, że nie interesują go profesjonalne pojedynki z Usykiem czy Joshuą. Chce jedynie toczyć walki pokazowe.
W ostatnim czasie coraz więcej mówi jednak o zestawieniu z Joshuą. Najpierw zażądał za powrót 500 mln dolarów lub euro, teraz twierdzi, że zawalczy jedynie za darmo. Wydaje się, że prędzej czy później i tak ponownie zobaczymy go na zawodowych ringach.
Tyson Fury chce kandydować na premiera
„Król Cyganów” wykorzystuje swój wolny czas i w tym tygodniu w Lancaster otworzył własną restaurację, którą nazwał Sultan of Lancaster Experience. Wykorzystując okazję, postanowił ogłosić, że w 2030 roku chce kandydować w wyborach na stanowiska premiera Wielkiej Brytanii.
– Chciałbym podziękować wszystkim za przybycie. Nie zapomnijcie głosować na mnie w 2030 roku w wyborach na premiera Wielkiej Brytanii, głosujcie na Fury’ego – powiedział podczas otwarcia lokalu.
Co ciekawe, niedawno głośno zrobiło się również o tym, że Jacek Murański także chce startować w wyborach w 2030 roku. Zawodnik FAME zamierza jednak zostać nie premierem jak Tyson Fury, a prezydentem Polski:
– Z moimi ludźmi, wśród których są wybitni analitycy, stwierdziliśmy, że 2030 rok będzie idealnym terminem. Już rozpoczęliśmy prace koncepcyjne. Mogę potwierdzić, że w 2030 roku wystartuję wyborach prezydenckich – ogłosił podczas cage’a.
Źródło: Daily Mail
- Rębecki mocno do polskich kibiców: „Czemu się cieszycie, że przegrywamy?” [VIDEO]
- Piwowarczyk bał się, że kontrakt przejdzie mu koło nosa! Zdradził odczucia po walce w DWCS
- Medalista olimpijski przerwał milczenie po szokującym nokaucie na UFC 331: Będę wielki
- Ciepłowski wrócił na łódzką Limankę. „Jestem dumny, że jestem z Łodzi”
- Piwowarczyk po spełnieniu marzenia: „Czuję się niesamowicie”. Teraz lekarz i… kebab!



