Bartnik przed debiutem w King’s Arenie: „Dla mnie nic nie ma po 3 października”

Wawrzyniec Bartnik nie zamierza zaprzątać sobie głowy tym, co wydarzy się po gali King’s Arena 4. „Modliszka” skupia się wyłącznie na najbliższym pojedynku i podkreśla, że dopóki nie upora się z Mateuszem Kisielewskim, dalsze plany schodzą na dalszy plan.
Były mistrz FEN zadebiutuje w King’s Arenie już 3 października w Łodzi. Jego przeciwnikiem będzie Mateusz Kisielewski, który zdążył już odnieść dwa zwycięstwa pod szyldem tej organizacji i z pewnością nie zamierza ułatwiać Bartnikowi wejścia do nowej federacji.
Dla „Modliszki” będzie to zatem ważny moment, ale sam zawodnik nie chce nadawać mu dodatkowego ciężaru poprzez planowanie kolejnych ruchów jeszcze przed walką.
Bartnik koncentruje się wyłącznie na Kisielewskim
Na profilu King’s Areny w mediach społecznościowych pojawił się materiał z udziałem Wawrzyńca Bartnika. Doświadczony zawodnik jasno zaznaczył, że na tym etapie przygotowań interesuje go wyłącznie najbliższe wyzwanie.
– Można sobie myśleć „co po walce, co dalej”, ale faktycznie liczy się to, co „tu i teraz”. Przyszłość jest później i to zależy, co się wydarzy. Nie wybiegam zbyt bardzo w przyszłość, żeby nie zapomnić o teraźniejszości. Bo naprawdę to co teraz jest ważne. Teraz jest robota, jest walka. Przygotowuję się do walki, jakby nie było nic po 3 października tak naprawdę. Dla mnie nic nie ma. Dla mnie liczy się 3 października i na tym skupiam swoją uwagę.
Bartnik najwyraźniej wyciągnął też lekcję z jednej z wcześniejszych sytuacji w swojej karierze. Jak przyznał ze śmiechem, planowanie tego, co nastąpi po walce, nie zawsze kończyło się dla niego dobrze.
– Raz w życiu chyba wakacje zaplanowałem po walce… to mi galę odwołali – dodał ze śmiechem.
Tym razem „Modliszka” nie chce więc niczego wyprzedzać. Całą uwagę kieruje na przygotowania, pojedynek z Kisielewskim i udany debiut w King’s Arenie.
Dopiero po zakończeniu gali King’s Arena 4 przyjdzie czas na kolejne decyzje. Na razie dla Bartnika istnieje tylko jedna data – 3 października.



