UFC

Nate Landwehr po uduszeniu rywala na UFC Vegas 40: „Wciąż mam moc w tych łapach!”

Gale z cyklu UFC Fight Night mają to do siebie, że często zdarzają się pojedynki, w których dowiedzieć się, czy przypomnieć sobie można o fighterze nie z czołówki. Nate „The Train” Landwehr pokazał wszystkim dlaczego warto jest zarwać nockę, by zobaczyć kapitalne akcje!

Nate Landwehr na UFC Vegas 40 mierzył się z Ludovitem Kleinem. Obaj fighterzy znani są z wybuchowego stylu i o ile nie było stania na środku klatki i ciągłych wymian, o tyle pojedynek mógł rozbudzić jeszcze niewyspanych.

Amerykanin przed walką zapowiadał, że nie będzie szarżował i stoczy bardziej wyrachowany pojedynek… Ostatecznie „The Train” kompletnie zdominował „Mr. Higlighta”, a w trzeciej rundzie zapiął w końcu udanie duszenie Anaconda, którego próbował już w drugiej odsłonie. Było to pierwsze zwycięstwo Nate’a Landwehra przez poddanie nie tylko w UFC, lecz także w karierze!

Tak jest, Nate „The Train”, maleńka! Po tym chyba nadal mam pracę!

… Mówił w wywiadzie w oktagonie. Zaznaczył też, że warto go utrzymać w rosterze, choć Michael Bisping zauważył, że nikt chyba nie spodziewał się poddania:

Sprawdź!  (VIDEO) Jan Błachowicz ostro o "tchórzu" Corey'u Andersonie! "Nie potrafi unieść presji, płacze, podpisuje kontrakt z drugą ligą i nagle..."

– Nie odbieraj mi zasług! Wciąż mam moc w tych łapach! To był ten jeden przypadek, żeby pokazać wszystkim, że mogę i takie rzeczy robić w klatce. Wiedziałem, że będzie próbował mnie sprowadzić, pracowałem nad wytrzymałością w trakcie tego obozu.

Nie ma gościa, który przyciśnie bardziej, niż ja. Nie ma gościa, który chce bardziej, niż ja. Wiedziałem co będzie, jak zapiąłem. No spójrzcie tylko na ten biceps! To tylko początek, zasłużyłem na nowy 4-walkowy kontrakt i bonus za poddanie wieczoru!

UFC obejrzysz w STS TV za darmo! Wystarczy otworzyć konto – tutajSTS ma prawa do transmitowania wszystkich gal UFC numerowanych i nie tylko do końca 2023 roku!

OTWÓRZ KONTO -> OGLĄDAJ GALE UFC ONLINE!

Źródło: UFC YouTube

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.