(VIDEO) Maracin Najman sparuje przed walką na MMA-VIP 4. Mocne komentarze kibiców! „Marcin, lata lecą, a Ty nadal…”
Marcin Najman tym razem na swoich social mediach opublikował fragment sparingu przed nadchodzącym pojedynkiem z „Miśkiem z Nadarzyna”.
„El Testosteron” przygotowuje się do jednej z ostatnich walk w karierze. Tak przynajmniej zapowiedział na początku roku, kiedy to ogłosił, że przed nim maksymalnie trzy starcia i przechodzi na ostatnią już w swoim życiu sportową emeryturę.
Najman kolejne starcie stoczy 5 marca na gali MMA-VIP 4. Po wielu problemach i dwukrotnym przełożeniu wydarzenia ostatecznie zorganizuje je w prywatnej hali w Warszawie.
Najman na koniec kariery ma szansę poprawić swój bilans w MMA. W ostatnim starciu zmierzył się z kilkadziesiąt kilogramów lżejszym Rysiem „Szczeną”. Teraz zawalczy z debiutującym 60-latkiem, który nie ma żadnego doświadczenia w klatce.
Najman jednak nie lekceważy swojego rywala i na poważnie przygotowuje się do starcia ze starszym o 18 lat Mirosławem Dąbrowskim. Co jakiś czas na swoich social mediach udostępnia m.in. nagrania z treningu na worku i prezentuje siłę swoich ciosów. Teraz postanowił opublikować urywek ze sparingu.
Internauci nie szczędzili jednak krytycznych komentarzy, w których wyśmiewali „El Testosterona”:
– Najman to oficjalnie najgroźniejszy człowiek na świecie i drugi w Polsce.
– Marcin, lata lecą, a Ty nadal niebezpieczny jak muszka owocówka!
– Chowajcie swoich dziadków w piwnicach, bo Najman grasuje.
– Ciosy w stylu Bonusa BGC na początku jego sportowej drogi.
Niedzielne zadaniówki 😊 pic.twitter.com/ZmK5pJfDZF
— Marcin Najman (@MarcinNajman) February 13, 2022
Źródło: Twitter
- Dustin Poirier zaskoczył słowami o McGregorze: Ma dar od Boga
- Szef GROMDY o kolejnym rywalu Don Diego: My wiemy, kibice się domyślają [VIDEO]
- Dustin Poirier opowiedział o walce z depresją. Wyjaśnił kulisy głośnego incydentu na lotnisku
- Paddy Pimblett ma plan po UFC 329. Chce walki z Conorem McGregorem w Madison Square Garden
- Max Holloway stanął w obronie Charlesa Oliveiry. „Nie mam prawa narzekać”



