Dustin Poirier opowiedział o walce z depresją. Wyjaśnił kulisy głośnego incydentu na lotnisku
Dustin Poirier przerwał milczenie po wydarzeniach z lotniska w Atlancie. Były zawodnik UFC przyznał, że od dłuższego czasu zmaga się z depresją, a trudne przeżycia rodzinne sprawiły, że tamtego dnia całkowicie stracił kontrolę nad emocjami.
Weekend z okazji Dnia Ojca okazał się dla „The Diamond” wyjątkowo bolesny. Do sieci trafiło nagranie, na którym Poirier wdaje się w sprzeczkę z funkcjonariuszem policji po tym, jak został wyproszony z pokładu samolotu z powodu problemów zgłaszanych przez załogę. Były mistrz tymczasowy UFC został zatrzymany i usłyszał zarzut przebywania w miejscu publicznym pod wpływem alkoholu. Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu za to kara grzywny, a nawet do roku pozbawienia wolności.
„To uczucie wraca i wtedy jest naprawdę ciężko”
Po incydencie wielu kibiców zastanawiało się, co doprowadziło jednego z najbardziej lubianych zawodników UFC do takiego zachowania. W rozmowie w programie Diary of a CEO Dustin Poirier zdradził, że tamtego dnia nie potrafił przestać myśleć o swoim ojcu.
Jak wyjaśnił, jego ojciec od lat zmaga się z uzależnieniem od alkoholu. Mimo otrzymanej pomocy ponownie znalazł się na ulicy, co bardzo mocno odbiło się na psychice byłego fightera.
– Przez całą karierę miewałem epizody depresji. Kiedy to wraca, uderza naprawdę mocno i tamtego dnia uderzyło mnie bardzo mocno. Czuję wtedy, jakby wszystko miało własną grawitację i ciągnęło mnie w stronę negatywnych myśli, bez względu na to, o czym mowa. To jak chmura nad moją głową, spod której nie potrafię się wydostać.
– Trudno to wytłumaczyć komuś, kto nigdy czegoś takiego nie przeżył. Właśnie to powtarzam swojej żonie. Ona jest zawsze pełna radości, co jest wspaniałe, ale kiedy dopada mnie taki stan – a nie zdarza się to często – jest naprawdę źle.
Poirier już wcześniej otwarcie mówił o tym, że po zakończeniu kariery trudno było mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć angażuje się w działalność swojej fundacji charytatywnej, rozwija markę autorskich sosów i pracuje jako ekspert przy galach UFC dla Paramount, przyznał, że odejście od zawodowego sportu pozostawiło w jego życiu ogromną pustkę. Po jego szczerym wyznaniu wielu zawodników i ludzi związanych z MMA publicznie zadeklarowało swoje wsparcie dla „The Diamond”.



