UFC

Max Holloway stanął w obronie Charlesa Oliveiry. „Nie mam prawa narzekać”

Max Holloway nie ma zamiaru dołączać do grona osób krytykujących Charlesa Oliveirę za sposób, w jaki wygrał ich pojedynek o pas BMF. Hawajczyk podkreślił, że Brazylijczyk wykorzystał swoje najmocniejsze strony i zasłużenie sięgnął po zwycięstwo.

Do walki doszło w marcu podczas gali UFC 326. Stawką pojedynku był pas BMF, a kibice liczyli na prawdziwą wojnę w stójce. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Charles Oliveira od pierwszych minut narzucił swój plan, regularnie sprowadzał Maxa Hollowaya do parteru i kontrolował przebieg rywalizacji. Po pięciu rundach sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wskazali zwycięstwo „Do Bronxs”.

Wszystkie walki UFC 329 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TypyKursyBukmacher
Conor McGregor2.55FORTUNA
Max Holloway1.45FORTUNA

Holloway: Każdy walczy tak, jak potrafi najlepiej

Choć wielu fanów uznało, że walka nie spełniła oczekiwań związanych z pasem BMF, sam Max Holloway nie obarcza winą swojego rywala. W rozmowie z Brettem Okamoto z ESPN przyznał, że Oliveira po prostu zrobił to, co było konieczne, aby wygrać.

Sprawdź!  Szef UFC potwierdził hitowe walki o pasy! Prochazka zmierzy się z Pereirą!

Mówiąc wprost, nie jestem osobą, która narzeka. Więc nie będę narzekał. Wszyscy cały czas o to pytają: „Co o tym myślisz?”. Wokół pasa BMF jest pewna aura i ludzie są do niej przyzwyczajeni, patrząc na historię tego tytułu. Ale nie można mieć pretensji do Charlesa. Wyszedł do walki i zrobił po prostu to, co jego zdaniem było potrzebne, żeby wygrać.

Już w najbliższą sobotę Holloway stanie przed kolejnym wielkim wyzwaniem. Podczas gali UFC 329 zmierzy się z Conorem McGregorem, który po kilkuletniej przerwie ponownie wejdzie do oktagonu. Dla Hawajczyka będzie to szansa na rewanż za ich pierwszy pojedynek z 2013 roku, kiedy zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziów odniósł Irlandczyk.

Jeśli chodzi o Charlesa Oliveirę, jego kolejna walka wciąż nie została oficjalnie ogłoszona. Coraz więcej mówi się jednak o drugim starciu z Armanem Tsarukyanem, które mogłoby wyłonić następnego pretendenta do mistrzowskiego pasa wagi lekkiej. Taki scenariusz wydaje się tym bardziej prawdopodobny, że Justin Gaethje zapowiedział niedawno, iż do końca 2026 roku raczej nie planuje kolejnych obron swojego tytułu.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.