Denis „Bad Boy” Załęcki w ostatnim wywiadzie zdradził, w jakich jest relacjach z włodarzami organizacji GROMDA, dla której stoczył kilka pojedynków.
Załęcki zawodową przygodę z walkami na gołe pięści rozpoczął od Wotore. Następnie zadebiutował w GROMDZIE, organizacji Mariusza Grabowskiego i Mateusza Borka. Na drugiej edycji wygrał w extrafightcie z Danielem Soczyńskim. Podczas GROMDA 3 wziął udział w turnieju i w ćwierćfinale pokonał Kacpra Olszewskiego.
Z powodu kontuzji przeciwnika „Bad Boy” awansował od razu do finału, gdzie zmierzył się z Vasylem Halychem. Sam walczył jednak ze złamaną ręką i poniósł porażkę w drugiej rundzie. Dla Załęckiego był to ostatni występ w GROMDZIE.
Denis zdecydował się na stworzenie własnej organizacji The War i ma już za sobą trzy gale. Poza zestawieniami 1vs1 mogliśmy oglądać również turnieje 3vs3 czy pojedynki 5vs5. Po raz pierwszy w Polsce doszło także do starć na gołe pięści, w których walczyły kobiety.
Załęcki już wcześniej wypowiadał się na temat GROMDY i twierdził m.in., że organizacja nie dba wystarczająco o swoich zawodników. Również Mariusz Grabowski kilkukrotnie odpowiadał na jego słowa.
W ostatniej rozmowie dla Fansportu Denis Załęcki został zapytany o relacje z włodarzami GROMDY. Przyznał, że są oni mocno niezadowoleni, jednak zaznaczył, że obie organizacje oferują inne pojedynki. Na pierwszej z nich zawodnicy walczą w ringu wyłącznie na zasadach bokserskich. Natomiast w The War biją się w klatce w formule K-1 czy wcześniej MMA.
– Są bardzo źli, bardzo duży ból dupy mają. Wiadomo, jestem konkurencją, ale u mnie jest K-1, było MMA, u nich stricte boks. Także nie wiem, z czym mają problem. Po prostu mają ból dupy, że już tak głośno jest o tej gali, szczególnie po trójce.
Pomimo tych słów Załęcki nie wyklucza walki na GROMDZIE! Cała rozmowa poniżej:
Źródło: YouTube
- Mateusz Gamrot zabrał głos po transferze Damiana Rzepeckiego do UFC: Ma wszystko, by wygrać
- Niecodzienne przygotowania Jiriego Prochazki. Znów zaskoczył fanów [VIDEO]
- Paddy Pimblett nie wierzy w Topurię w wadze lekkiej. „Po walce ze mną wróci do 145 funtów”
- Wojsław Rysiewski zabrał głos ws. kontrowersyjnego rankingu KSW. Wyjaśnił pozycje Gallona i Masaeva
- Max Holloway odpowiedział na trash talk McGregora: Niech mówi, co chce. Byle wyszedł do walki



