UFC

Jon Jones zwrócił się do Topurii i Chimaeva. Wskazał, co muszą zrobić po bolesnych porażkach

Jon Jones podzielił się swoimi przemyśleniami na temat pierwszych porażek Ilii Topurii i Khamzata Chimaeva. Były mistrz UFC uważa, że obaj zawodnicy mają wszelkie predyspozycje, aby wrócić na szczyt, ale tylko pod warunkiem, że wyciągną odpowiednie wnioski z ostatnich niepowodzeń.

Ostatnie tygodnie przyniosły dwie ogromne sensacje w UFC. Najpierw Khamzat Chimaev stracił pas kategorii średniej po niejednogłośnej porażce z Seanem Stricklandem na gali UFC 328. Niedługo później Ilia Topuria również po raz pierwszy przegrał w zawodowej karierze, kiedy podczas UFC Freedom 250 Justin Gaethje odebrał mu mistrzowski tytuł wagi lekkiej.

Obaj byli czempioni wciąż pozostają w grze o szybki powrót na tron. W mediach coraz częściej mówi się o możliwych rewanżach, choć ostateczne decyzje w sprawie kolejnych walk należą do matchmakerów UFC.

Jones zdradził, nad czym powinni pracować byli mistrzowie

W rozmowie z Red Corner MMA Jon Jones najpierw odniósł się do sytuacji Ilii Topurii. Zdaniem Amerykanina największym wyzwaniem po zdobyciu mistrzowskiego pasa jest poradzenie sobie z popularnością i wszystkim, co za nią idzie.

Sprawdź!  Jędrzejczyk może wrócić do klatki! To nie koniec kariery w UFC? "Od kilku dni czuję, że bardzo chciałabym wrócić"

Kiedy zostajesz mistrzem UFC, wszystko zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Pojawiają się pieniądze, nowe znajomości, zaproszenia na różne wydarzenia i mnóstwo pokus. To naprawdę wiele rzeczy naraz – powiedział Jones.

Legenda UFC uważa jednak, że Hiszpan ma odpowiednie cechy charakteru, aby wrócić jeszcze silniejszy.

Ilia ma mocny charakter, świetny zespół i bardzo dobrą etykę pracy. Mamy wspólnego menedżera i z tego, co słyszę, potrafi spojrzeć krytycznie na samego siebie. Wie, że nie pokazał wszystkiego, na co go stać. To właśnie od takiej szczerości wobec siebie zaczyna się droga do udanego powrotu.

Jones zaznaczył również, że najgorszym rozwiązaniem po porażce jest szukanie usprawiedliwień.

Największy problem mają ci zawodnicy, którzy po przegranej zaczynają szukać wymówek. Trzeba dokładnie wiedzieć, co zrobiło się źle i uczciwie to zaakceptować. Tylko wtedy można wrócić silniejszym.

Były mistrz wypowiedział się także o Khamzacie Chimaevie. Według niego decydującym momentem walki ze Stricklandem było sprowadzenie „Borza” do parteru.

Myślę, że właśnie wtedy wszystko się zmieniło. Khamzat nie jest przyzwyczajony do sytuacji, w której sam leży na plecach. Zwykle to on kontroluje przebieg walki i dominuje przeciwników. Kiedy role się odwróciły, coś się w nim zmieniło.

Jones uważa, że Czeczen powinien poświęcić więcej czasu na rozwijanie elementów, które do tej pory nie były wystawiane na próbę.

Sprawdź!  Jon Jones zawalczy o tymczasowy pas wagi ciężkiej!? "To walka, którą trzeba zrobić!"

Popracowałbym nad jego słabszymi stronami. Więcej treningu z pozycji na plecach, więcej komfortu w takich sytuacjach i mocniejsze jiu-jitsu. Khamzat jest świetnym kickbokserem, bokserem i zapaśnikiem, zwłaszcza gdy łapie rywala w body lock. Bardzo rzadko widzimy go jednak walczącego z pleców. Gdyby poprawił ten element, byłby jeszcze trudniejszy do pokonania – ocenił Jon Jones.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.