KSW

Wrzosek bez szans na powrót do KSW. Rysiewski wprost o Polskim Zombie

Czy Marcin Wrzosek wróci do KSW? O „Polskiego Zombie” zapytany został dyrektor sportowy organizacji, Wojsław Rysiewski.

Były mistrz kategorii piórkowej pożegnał się przed laty z KSW po tym, jak przegrał na freakowej gali z Kasjuszem Życińskim w boksie. Marcin Wrzosek znał stawkę tego starcia, a Maciej Kawulski dotrzymał danego słowa.

„Polski Zombie” od tamtej pory rozwinął się w świecie freaków, gdzie nie musiał tyle zasuwać na treningach. Zaangażowania, zwłaszcza w klatce, nie można mu odmówić, jednak było widać, że Marcin przede wszystkim świetnie się bawi na programach i konferencjach… no, może oprócz ostatniej walki.

Marcin Wrzosek wróci do KSW?

W miniony weekend Wrzosek ponownie mierzył się z „Don Kasjo”, którego tym razem pokonał przez sędziowską decyzję. W rozmowie z dziennikarzami ujawnił „rozmowę telefoniczną”, jaką miał przeprowadzić parę chwil po zejściu do szatni. Według relacji Marcina otrzymał już propozycję powrotu.

Czy zatem można się ponownie spodziewać „Polskiego Zombie” w okrągłej klatce? W Klatka po klatce na ten temat wypowiedział się Wojsław Rysiewski:

Sprawdź!  Kaczmarczyk przeprosił po celebracji wygranej na XTB KSW 88. "Wytłumaczył mi, że to tak jakby ugodziło jego honor"

Żartobliwie mógłbym powiedzieć, że to pytanie do Maćka, bo to Maciek go zwolnił i tylko Maciek mógłby go przywrócić… – odparł dyrektor sportowy KSW. Chwilę później, całkiem na poważnie, rozwiał wszelkie wątpliwości.

Natomiast ja tego nie widzę. W jakiej wadze w ogóle Marcin miałby walczyć? Myślę, że w jego obecnym trybie życia i zainteresowaniem MMA nie jest gotowy na rywalizację. Jakiś super fight? Nie ma w tym nic super. Jakby prześledzić działalność internetową Marcina, to nie widzę tam nic, co można by określić mianem super.

Ciężko z Wojsławem Rysiewskim się nie zgodzić. Tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę ostatnie, mocne wypowiedzi Martina Lewandowskiego pod adresem świata freak fightów. Marcin Wrzosek dobrze się w nim odnajduje, a sportowe ambicje już spełnił – nikt mu nie odbierze bowiem tego, że w przeszłości zasiadał na tronie KSW.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.