(VIDEO) Wielki rewanż na gołe pięści! Bartosz Batra twarzą w twarz z „Matrixem” przed WOTORE 5!
Na ten rewanż czeka wielu kibiców. Już 29 kwietnia na gali WOTORE 5 dojdzie do kolejnego krwawego starcia pomiędzy Bartoszem Batrą i Michałem Królikiem.
Zawodnicy po raz pierwszy walczyli w październiku 2020 roku na gali Genesis 1. Wówczas starcie po pełnym trzyrundowym dystansie zwyciężył Michał Królik. Jego ręka powędrowała w górę po werdykcie sędziów, którzy byli jednogłośni.
Batra zapowiedział już, że tym razem starcie będzie wyglądało inaczej, gdyż będzie mógł kopać. W ostatnim pojedynku miał możliwość uderzania jedynie pięściami i łokciami. Zasady WOTORE są jak najbardziej zbliżone do prawdziwej ulicznej walki. Zawodnicy mogą atakować nawet soccerkickami i stompami.
Bartosz Batra twarzą w twarz z Michałem Królikiem
Za nami konferencja prasowa przed galą WOTORE 5, która 29 kwietnia odbędzie się w gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Twarzą w twarz stanęli nie tylko Bartosz Batra i Michał „Matrix” Królik, ale także Marcin Wrzosek oraz Vaso Bakocević, którzy są bohaterami starcia wieczoru.
Ponadto każdy z ośmiu zawodników turniejowych poznał swojego rywala, z którym zmierzy się w etapie ćwierćfinałowym. Obecni na konferencji byli również zawodnicy, którzy stoczą pozostałe superfighty, w tym m.in. trener Murańskich Robert Maruszak.
-> WOTORE 5: KUP PPV!

Kursy bukmacherskie na galę WOTORE 5
Kartę walk WOTORE 5 obstawisz na stronie legalnego bukmachera STS. Rejestrując się – tutaj – otrzymasz specjalne bonusy przygotowane dla wszystkich nowych użytkowników.
STS oferuje dodatkowe 100% od pierwszego depozytu do kwoty aż 300 złotych. Ponadto gracz będzie mógł postawić pierwszy zakład bez ryzyka do 100 złotych. Wystarczy zarejestrować się – tutaj – wpłacić pieniądze i obstawić kupon.

- Scarface i Załęcki na FAME 33! Organizacja odkryła pierwsze karty
- Rębecki mocno do polskich kibiców: „Czemu się cieszycie, że przegrywamy?” [VIDEO]
- Piwowarczyk bał się, że kontrakt przejdzie mu koło nosa! Zdradził odczucia po walce w DWCS
- Medalista olimpijski przerwał milczenie po szokującym nokaucie na UFC 331: Będę wielki
- Ciepłowski wrócił na łódzką Limankę. „Jestem dumny, że jestem z Łodzi”



