UFC

Luke Rockhold atakuje Seana Stricklanda! „Mam instynkt zabójcy, ze mną się nie pier*oli!”

Były mistrz kategorii średniej Luke Rockhold stwierdził w wywiadzie dla Submission Radio, że zażywanie substancji odurzających wpłynęło na styl Seana Stricklanda!

Na UFC 268 w ubiegłym roku miało dojść do powrotu Luke’a Rockholda. Rywalem Amerykanina miał zostać Sean Strickland, który dopiero co zwyciężył jednogłośną decyzją z Uriahą Hallem. Do pojedynku ostatecznie nie doszło ze względu na kontuzję. Były mistrz dywizji średniej wypadł z karty głównej, choć niedoszły oponent twierdził, że Rockhold po prostu szukał wymówki.

Sean Strickland to jedna z najbardziej polaryzujących osób, która pojawiła się na scenie w ostatnich latach. Popularny „Tarzan” przyznał na przykład, że z chęcią zabiłby kogoś w oktagonie, Luke’owi po jednej z wypowiedzi groził bójką na parkingu, a umowa w UFC uchroniła go od… skończenia jako wytwórca mety.

Rockhold w rozmowie z Submission Radio został zapytany o niedoszłego. Były champion w dywizji średniej za przyczynę różnych wypowiedzi Stricklanda podał uzależnienie od narkotyków:

Nie mam za wiele szacunku ani dla tego gościa, ani dla tego, co wygaduje. Wątpię, żeby ktokolwiek miał. Nie wydaje mi się, żeby on w ogóle miał pojęcie, o czym gada. Myślę, że zażył już tyle dragów, że w ogóle nie myśli jasno, o ile w ogóle myśli.

Luke Rockhold przyznał też, że to może być powód, przez który „Tarzan” radzi sobie tak dobrze w ostatnim czasie. Strickland po wygranej nad Jackiem Hermanssonem przedłużył swoją serię do 6 wygranych z rzędu.

Sprawdź!  Fani wściekli na Danę White'a za prezent dla YouTubera! "Dał mu więcej, niż zarabia mistrz UFC..."

Myślę, że dlatego jest tak efektywny. Wszystko przez to, że nie myśli. Nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje. Walczy z tą swoją głupotą i przynosi mu to korzyści do pewnego stopnia.

Co zaś tyczy się słów „Tarzana” o chęci zabicia kogoś, Rockhold uważa to za czcze gadanie. Według Luke’a, Sean Strickland nie ma instynktu zabójcy, co pokazał w ostatnim pojedynku z Hermanssonem:

Myślę, że walczył zesrany. Mówię szczerze, oglądałem jego ostatnią walkę i według mnie walczył przestraszony. Wiesz, dotarło do niego ciśnienie, które dosięga każdego, kto wchodzi na topowy poziom, kto zbliża się do walki o pas. Nie zyskał niczyjego szacunku.

Nie może- nie ma tego pierdolonego mentalu, nie ma jebanego instynktu zabójcy. Potrzebujesz go, jeśli masz zamiar zaatakować mnie na parkingu. Ja mam ten instynkt – ze mną się nie pierdoli.

Luke Rockhold wspomniał także, że dodał gazu w kwestii treningu i ma zamiar powrócić do oktagonu w czerwcu. Po dziś dzień ostatnią walką w rekordzie Amerykanina pozostaje porażka przez KO z „Cieszyńskim Księciem”, Janem Błachowiczem.

Sprawdź!  Pierwszy chętny na zastąpienie Luke'a Rockholda! "Weźcie mnie, mówię poważnie!"

Źródło: Submission Radio

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.