FAME MMA

Ostry wpis Ferrariego o Adamku! Zaproponował brutalne zasady walki!

„Ferrari” od dawna wspominał o chęci stoczenia walki z Tomaszem Adamkiem. „Góral” już niebawem zadebiutuje w Fame MMA i znalazł się pod ostrzałem Amadeusza Roślika w social mediach.

Po ponad pięcioletniej przerwie Tomasz Adamek wrócił do sportu. W ubiegłym tygodniu spotkał się w okrągłej klatce KSW z Mamedem Khalidovem. „Góral” wygrał po kontuzji rywala i zapowiedział, że powinniśmy go zobaczyć w maju podczas gali Fame MMA 21.

Od ogłoszenia „Bandury” jako jednego z uczestników walki wieczoru tej gali sporo mówi się, że to właśnie on będzie przeciwnikiem Adamka. Internetowy twórca na pewno pasowałby do takiego zestawienia, gdyż nie tworzyłby żadnych dymów. Oprócz tego Bandurski ma dobry PR i zaprezentował już niezłe umiejętności bokserskie.

Tomasza Adamka od kilkunastu miesięcy wyzywał też Amadeusz „Ferrari”. „Góral” w rozmowie z Super Expressem przed starciem z Khalidovem zbagatelizował freak fightera.

A ile on waży? Uspokój się, przestań, przecież on nic nie umie. Na FAME jest już dla mnie przeciwnik i na razie Peugeoty czy inne Syrenki muszą poczekać.

Ferrari: „Adamek pcha się w gips”

Wczoraj na profilu „Ferrariego” pojawił się wpis, który całkiem szybko znikł z Instagrama. Roślik ponownie wyzwał w nim Tomasza Adamka, tym razem proponując zupełnie nową formułę walki.

Sprawdź!  Mocne słowa Don Kasjo o Marcinie Wrzosku: "Ułatwię mu robotę, niech szuka wątroby. Wyżej nie dosięgnie, dlatego..."

Adamek w Fame. Adamek pcha się w gips. Po tym, jak zakończyłem karierę Łaszczykowi wycierając nim podłogę, przez co nie jest już zdolny do walki, taki sam los czekałby legendę. Jednak w MMA nie chce walczyć, więc… Rzymska klatka, gołe pięści, zapraszam.

Niedługo po usunięciu poniższego wpisu „Ferrari” zamieścił kolejny. Oprócz zapowiedzi nowego contentu Amadeusz odniósł się też do wcześniejszych słów.

Koniec tematu walki, wygrał „Wiewiór”, bo lepiej stał na nogach. Adamka szanuję bardzo i wstawałem na jego walki, co nie zmienia faktu, że pcha się w gips.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.