Punch Down

Kibice obwiniają Zalewskiego po znokautowaniu „Walusia”! Zawodnik zabrał głos! „Dziwna sytuacja. Rozmawialiśmy po walce, a później…”

Dawid „Zaleś” Zalewski zabrał głos po dramatycznych wydarzeniach, do jakich doszło po półfinałowym pojedynki na gali PunchDown 5.

W miniony piątek „Zaleś” po raz trzeci zwyciężył turniej PunchDown i zdobył nagrodę główną w wysokości 50 tysięcy złotych. Na etapie półfinałowym zmierzył się z Arturem „Walusiem” Walczakiem, którego ciężko znokautował. Zawodnik potrzebował pomocy medycznej i musiał zostać zniesiony ze sceny na noszach.

Następnie z gali trafił do szpitala, gdzie walczy o życie. Niestety jego stan jest krytyczny. Zawodnik został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. Jak przekazał jego przyjaciel „Bonus BGC”, Walczak ma poważne obrażenia mózgu i niewielką szansę na odzyskanie zdrowia.

Tragedia totalna. Na OIOMI-e rozmawiałem z lekarzem. Szansa jest 2%, że przeżyje. Jak przeżyje, będzie w stanie wegetacyjnym niestety… Zebraliśmy pieniądze na rehabilitację, ale musi być stan stabilny, a nie jest. On umiera… Niestety. Za długo czekali za karetką, mózg nie dostawał tlenu. Jest tragedia. Nie mogę się pozbierać. Artur walcz dla nas – przekazał w ostatnim wpisie Piotr Witczak.

„Bonus BGC” obwinia organizację PunchDown. Zaznaczył, że gdyby karetka była na miejscu i szybciej przetransportowała zawodnika do szpitala, jego szanse na przeżycie byłby większe.

Znany freak fighter opublikował również wiadomość, jaką dostał od Dawida Zalewskiego. „Zaleś” przyznał, że po znokautowaniu Walczaka zamienił z nim jeszcze kilka słów.

Kurde Bonus mega mi przykro. Takiej sytuacji nigdy nikt by się nie spodziewał. Uważam, że błędem było to, że nie było karetki na miejscu. Ogólnie mega dziwna sytuacja, bo rozmawialiśmy jeszcze po walce, a później stracił przytomność. Mam nadzieję, że stan się poprawi – napisał „Zaleś”.

Ponadto „Bonus BGC” prosił Internautów o to, by nie atakowali Zalewskiego i nie obwiniali go o to, co stało się z „Walusiem”. W sieci pojawiła się masa komentarzy, wiele osób oskarża „Zalesia” i twierdzi, że powinien prawnie odpowiedzieć za to, w jakim stanie znajduje się jego rywal.

– Musiał trafić go w skroń co jest zabronione w tym pseudosporcie, innej opcji nie ma. Zalewski powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności, to kryminał jest – czytamy.

Pitor Witczak przekazał, że to nie wina Zalewskiego, a podobna sytuacja mogła mieć miejsce w każdym innym pojedynku – Dawid nie jest tutaj winny, to mogło się stać każdemu. Proszę, nie piszcie i nie obrażajcie go, bo to dobry chłopak o dobrym sercu. Tu zawinił brak karetki.

„Bonus BGC” usunął już wszystkie swoje wpisy i zapowiedział, że na ten moment nie będzie dalej informował o stanie zdrowia „Walusia”.

Źródło: Instagram

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *