UFC

Colby Covington chce walki z Jorge Masvidalem! „Walczmy o ten pi**dolony pas BMF w Miami!”

Jorge Masvidal obwieścił światu, że wraca i czeka na podpisanie umowy przez jednego z rywali. Colby Covington odpowiedział „Gamebredowi” i postawił kilka warunków!

Od czasu porażki na UFC 268, gdzie w rewanżowej walce Colby Covington ponownie musiał uznać wyższość Kamaru Usmana, „Chaos” rozpoczął kampanię prowadzącą do starcia z Jorge Masvidalem. Zawodnicy mają wspólną historię i od dawna mówiło się o ich ewentualnym pojedynku.

„Gamebred” tymczasem wstawił ostatnio filmik z gór, w którym nawoływał kilku niedoszłych rywali do podpisania kontraktu. Amerykanin doszedł już do siebie po urazie, który wyeliminował go ze starcia z Leonem Edwardsem na UFC 269. Covington odpowiedział na wyzwanie Masvidala na łamach Submission Radio, stawiając przy okazji warunki:

– Niech na szali znajdzie się ten pierdolony pas BMF. Wszyscy wiedzą, kto w tym sporcie jest prawdziwym najbardziej złym skurwielem. Jest nim Colby „Chaos” Covington. Sprowadźcie znów ten jebany pas i mam zajebisty pomysł: Zróbmy tego The Ultimate Fighter’a, kręćmy to w 4,6, czy tam 8 tygodni i zróbmy walkę w Miami. Ma to sens.

Jorge Masivdal pochodzi z Miami, a to by oznaczało, że Colby po raz kolejny zmierzy się z przeciwnikiem, który otrzyma zdecydowane poparcie publiczności. „Chaos” mierzył się już swego czasu z Demianem Maią w Brazylii. Trzeba przyznać, że Covington ma łeb do interesów i jest przekonany o sukcesie marketingowym takiego starcia:

Sprawdź!  Zobaczymy Poirier vs. McGregor 4? Michael Chandler: "Dlaczego chciałby walczyć z gościem, który SIĘ PODDAŁ?"

Zróbmy to w American Airlines Arena. Wyprzedamy siedzenie w kilka sekund. A jeśli nie tam, to możemy się przenieść w górę ulicy to BB&T Center, to tylko pół godziny różnicy. Skopię mu dupę na obu stadionach. Najpierw mogę go pobić w BB&T Center, a następnie skopię go w American Airlines Arena. Mała pierdolona dziwka Jorge.

Masvidal nie może narzekać na brak zainteresowania swoją osobą. Po spięciach w mediach i nie tylko, „Gamebred” został wyzwany do bokserskiego ringu przez Jake’a Paula po jego ostatniej wygranej. Zawodnik UFC odpowiedział za pośrednictwem Twittera stawiając warunki finansowe.

Źródło: Submission Radio

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.