Norman Parke jednak nie kończy swojej kariery. Zawalczy na gali Marcina Najmana? „Nie bądźcie zaskoczeni…”
Norman Parke niedawno ogłosił, że z powodu problemów ze zdrowiem być może zakończy karierę. Jak mogliśmy się spodziewać, szybko zmienił zdanie.
„Stormin” ostatni raz w formule MMA walczył z Mateuszem Gamrotem na gali KSW 53 w lipcu 2020 roku. Po tym, jak został brutalnie rozbity przez „Gamera” trafił do szpitala. Po tamtym starciu rozpoczął się jego konflikt z organizacją KSW i Martinem Lewandowskim, który nie zapłacił mu obiecanych pieniędzy.
Od tamtego czasu Parke stoczył trzy pojedynki w boksie. Pokonał „Don Kasjo” i Macieja Jewtuszko oraz przegrał z Borysem Mańkowskim. Niedawno jednak na swoim Instagramie poinformował o poważnych problemach.
– Witam wszystkich, przykro mi to mówić, ale moja kariera dobiega końca. Mam problemy zdrowotne, dlatego najlepiej będzie dla mnie, jak zakończę karierę. Nie wiem, co dalej zrobię, ale pieprzyć to, takie jest życie. Był to wspaniały czas, poznałem wielu dobrych ludzi… Do zobaczenia wkrótce – przekazał Irlandczyk.
Kilka dni później ogłosił jednak, że w przyszłym miesiącu kończy się jego kontrakt z KSW i będzie mógł toczyć pojedynki dla innych polskich organizacji. Wcześniej mógł walczyć dla FAME, gdyż federacja płaciła KSW za taką możliwość.
– Witam, mój kontrakt w KSW jest zakończony oficjalnie w grudniu. Także będę mógł walczyć w innych polskich federacjach bez problemu. Napisz do mnie, jeżeli jesteś zainteresowany. Jestem gotowy do walki – napisał.
Być może Norman Parke zakończył sportową karierę i teraz zamierza toczyć freak fighty, na których może zarobić duże pieniądze. Wskazywać na to może jego ostatni wpis i zdjęcie na Instagramie, pod którym użył hasztagu „freakfighter”.
– Nie bądźcie zaskoczeni… lol #freakfighter – napisał pod zdjęciem z Marcinem Najmanem, tym samym sugerując, że być może zawalczy w jego organizacji MMA-VIP.
Pod zdjęciem pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Internauci uważają, że Parke nie powinien współpracować z federacją, która organizuje starcia mężczyzn z kobietami i pozwala swoim zawodnikom walczyć pod wpływem alkoholu, jak miało to miejsce w przypadku pojedynku Marcin Najman vs Ryszard Szczena.
Źródło: Instagram
- Mocna opinia polskiego eksperta po UFC 324: Poziom tego pojedynku… to był dramat
- Włodarz FAME MMA o szefach KSW. Docenił Kawulskiego, zrugał Lewandowskiego
- Anthony Joshua przerwał milczenie: Byli moją lewą i prawą ręką, rozumiecie?
- Boxdel woli „konflikt z TikToka” od walk dużych twórców. Skomentował stawki w FAME MMA
- Marek Antosiewicz wraca do gry. Na GROMDA 24 stoczy kolejną walkę



