High League

(VIDEO) Denis ostro przed walką z Kubiszynem! „Ludzie mnie prosili, żebym to zrobił. Gość nie ma zasad, honoru, godności”

Organizacja High League ogłosiła wczoraj hitowy pojedynek, do którego dojdzie podczas czerwcowej gali. W Ergo Arenie Denis Załęcki zmierzy się z Mateuszem Kubiszynem.

O tym zestawieniu mówi się już od kilku miesięcy. Zawodnicy znani z walk na gołe pięści początkowo byli w dobrych relacjach, jednak ostatecznie popadli w konflikt, który będą mogli wyjaśnić w klatce. Dla obu fighterów będzie to debiut w nowej formule, gdyż nie mieli jeszcze okazji walczyć w MMA.

Denis o walce z „Don Diego”

W ostatnim wywiadzie dla fansportu.pl „Bad Boy” odniósł się do całego konfliktu z Mateuszem Kubiszynem oraz nadchodzącego pojedynku na High League. Wyjaśnił, że początkowo nie chciał walczyć z „Don Diego”, ale zmienił zdanie za namową kibiców i szefów federacji.

– Ja nie chciałem mu dawać szansy na High League za jego zachowania. Mieliśmy praktycznie dogadaną walkę, ale coś sobie wymyślał, chociaż każdy wie, jak było. Robią frajerskie numery z Grabowskim i Vasylem.

Wstawiają jakieś zdjęcia na mnie, jakieś plakaty robią dla GROMDY, ośmieszają mnie. Nie chciałem tej walki, ale ludzie mnie namówili, szefowie mnie też prosili. Dam mu tę szansę, żeby go trochę wypromować.

Załęcki w ostrych słowach wypowiedział się o swoim przeciwniku i przyznał, że mimo iż miał z nim dobrą relację, to całkowicie stracił do niego szacunek:

Sprawdź!  Denis odpowiada na nagranie Pudzianowskiego! "Obraził mnie. Jak ma jaja i charakter, to..."

– Dla mnie gość jest bez jakichkolwiek zasad, bez honoru, godności, szacunku to nie mam do niego w ogóle. Był moim normalnym kolegą, mieliśmy dobre relacje, chciałem go u siebie na gali The War, chciał siano, takiego by nie dostał w GROMDZIE, nawet za wszystkie walki wygrane.

Podałem mu rękę, chciałem go do siebie do federacji, żeby zarobił. Chciałem z nim walkę, później mówił, że nie może, bo GROMDA. Zaczął szpilki wbijać z każdej strony, zaczął mnie obrażać.

Źródło: fansportu.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.