PRIME SHOW MMA

(VIDEO) Soroko o awanturze na konferencji Prime Show MMA: „Jak słyszę niektóre rzeczy ch*j mnie strzela. Jak mnie rzuca, to już jest kicha”

We wtorek odbyła się pierwsza konferencja organizacji Prime Show MMA, podczas której poznaliśmy zawodników walczących na nadchodzącej gali.

W nowej federacji freak fightowej zadebiutuje między innymi Adam Soroko, dla którego będzie to pierwsza walka w formule MMA. Wcześniej wziął udział w turnieju The War i za sprawą swojego występu i wywiadów zyskał spore grono kibiców.

Podczas pierwszej konferencji wraz z Soroko przy stole zasiadł jego rywal „Stifler”, który sam daje sobie maksymalnie 40 procent szans na zwycięstwo, Mateusz Murański oraz Paweł Tyburski. Ostatni z zawodników próbował doprowadzić do zmiany w zestawieniach, co nie spodobało się Adamowi Soroko.

Gdy w końcu dostał szansę na zabranie głosu, powiedział – Nie wybieracie, nie układacie, robicie po swojemu i tak ku*wa. Przyjdzie i czas na nas mordo. Dlatego proszę tutaj, nie jestem twoim zwierzęciem, żebyś mi mówił, z kim ja będę walczył ku*wa. Mówię tutaj do każdego z przeciwników ku*wa.

Po tych słowach doszło do wymiany zdań pomiędzy nim i Tyburskim. Były zawodnik FAME przyznał, że nie robią na nim wrażenia krzyki Soroko. Nagranie z awantury możesz znaleźć poniżej:

Sprawdź!  (VIDEO) Krystian Rosa w mocnych słowach o Soroko! "Nic nie wnosi pod względem sportowym, to ch*j z nim. Jest zwykłym obsrańcem i tyle"

W wywiadzie dla portalu fansportu.pl Soroko przyznał, że wystarczy kilka słów, żeby się odpalił i dał sprowokować.

– To ludzie robią ten fame i biorą mnie na sam szczyt albo depczą. Jestem wnoszony, deptany. Teraz rozumiem, jak się czuje wycieraczka. Radzę sobie z tym dzięki dobrym ludziom. Jestem przemocowcem i jak słyszę niektóre rzeczy ch*j mnie strzela. Jak mnie rzuca to, już jest kicha.

Odniósł się również do sytuacji z The War, kiedy to poniosły go emocje i wyprowadził nielegalnego soccer kicka. Przyznał, że nie zrobił tego celowo i póki co nie martwi się o to, że ponownie puszczą mu nerwy.

– Ale nie martwię się tym, bo nie robię tego specjalnie. Martwię się tym, ale nie martwię. Nie wiem, jak to wyśrodkować. Jestem winien, nie będąc winien. To jest dopiero paradoks. Mam nadzieję, że to już się nie powtórzy.

Na koniec potwierdził, że ma podpisany kontrakt na więcej walk i na pewno jeszcze zobaczymy go w klatce. Zdradził, że w kolejnym pojedynku będzie chciał zmierzyć się właśnie z Pawłem Tyburskim.

Sprawdź!  Życiński o pozwie FAME na milion złotych: "Próbowali nam galę zniszczyć. Dopiero jak zobaczyli, że wyszło, to..."

Źródło: YouTube

Bartosz

Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.