Punch Down

Organizacja PunchDown komentuje doniesienia w sprawie walczącego o życie zawodnika! „Artur otrzymał natychmiastową pomoc…”

Za nami gala PunchDown 5, na której 16 zawodników wzięło udział w turnieju o 50 tysięcy złotych. Niestety po jednym z nokautów zawodnik trafił do szpitala i obecnie walczy o życie.

Artur „Waluś” Walczak dobrze rozpoczął zawody i w pierwszej walce pokonał Adriana „Dzika” Żebrowskiego. Tym samym awansował do ćwierćfinału, w którym zmierzył się z Karolem Filasińskim. „Waluś” znokautował „Bułę” i przeszedł do kolejnego etapu.

W półfinale zmierzył się ze zwycięzcą całego turnieju Dawidem Zalewskim. Mistrz ciężko znokautował rywala. „Waluś” stracił przytomność i podbiegli do niego ratownicy medyczni, którzy wynieśli go na noszach. Jak się okazało, zawodnik trafił do szpitala, gdzie walczy o życie.

ARTUR „WALUŚ” WALCZAK W CIĘŻKIM STANIE PO GALI PUNCHDOWN 5

Jak przekazał portal sportowegniezno.pl, Artur Walczak prosto z gali PunchDown trafił na oddział intensywnej terapii. Przeszedł badanie tomografem, po którym natychmiast przeprowadzono operację. Wykazała ona poważne obrażenia – „Rokowania na tę chwilę są niepewne, a kluczowe będą najbliższe 24 godziny” – czytamy w artykule opublikowanym przez portal.

Głos w sprawie zabrał m.in. przyjaciel znokautowanego zawodnika „Bonus BGC”, który na swoich social mediach zamieścił kilka wpisów, w tym:

– Czekam na oficjalne oświadczenie federacji PunchDown w sprawie mojego bliskiego przyjaciela Artura Walczaka, dlaczego nieprzytomny 30 minut czekał za karetką! Tego tak nie zostawimy.

– Artur Walczak jest obecnie w stanie krytycznym. Odciągnęli mu krew z połowy półkuli, reszty nie dali rady. Po uderzeniu wytworzył się ogromny krwiak. Te czekanie na karetkę mogło zadecydować o jego zdrowiu.

Zalany łzami Witczak zamieścił również nagranie i przekazał, że stan „Walusia” jest krytyczny. Lekarze nie dają zawodnikowi dużych szans na odzyskanie zdrowia, jednak bliscy i kibice wierzą w to, że jego stan się poprawi.

Tragedia totalna. Na OIOMI-e rozmawiałem z lekarzem. Szansa jest 2%, że przeżyje. Jak przeżyje, będzie w stanie wegetacyjnym niestety… Zebraliśmy pieniądze na rehabilitację, ale musi być stan stabilny, a nie jest. On umiera… Niestety. Za długo czekali za karetką, mózg nie dostawał tlenu. Jest tragedia. Nie mogę się pozbierać. Artur walcz dla nas – przekazał Piotr Witczak.

KOMENTARZ DAWIDA „ZALESIA” ZALEWSKIEGO

Piotr Witczak opublikował również rozmowę z Dawidem Zalewskim, który znokautował Artura Walczaka. Zawodnik przyznał, że po walce zamienił jeszcze kilka słów ze swoim rywalem.

Kurde Bonus mega mi przykro. Takiej sytuacji nigdy nikt by się nie spodziewał. Uważam, że błędem było to, że nie było karetki na miejscu. Ogólnie mega dziwna sytuacja, bo rozmawialiśmy jeszcze po walce, a później stracił przytomność. Mam nadzieję, że stan się poprawi – napisał „Zaleś”.

Ponadto „Bonus BGC” prosił Internautów o to, by nie atakowali Zalewskiego i nie obwiniali go o to, co stało się z „Walusiem”. W sieci pojawiła się masa komentarzy, wiele osób oskarża „Zalesia” i twierdzi, że powinien prawnie odpowiedzieć za to, w jakim stanie znajduje się jego rywal.

OŚWIADCZENIE ORGANIZACJI PUNCHDOWN

Do całej sprawy odniosła się federacja PunchDown, która najpierw przekazała:

– Oświadczenie o stanie zdrowia Artura „Walusia” Walczaka zostanie wydane, jak tylko federacja otrzyma potwierdzone i oficjalne informacje o stanie jego zdrowia. W trakcie wczorajszego wydarzenia po nokautującym ciosie Artur otrzymał natychmiastową pomoc medyczną na miejscu, a następnie został przewieziony do szpitala.

– Jednocześnie prosimy o niepowielanie niepotwierdzonych i fałszywych informacji na temat stanu zdrowia Artura oraz przebiegu działań zespołów medycznych, szczególnie przez osoby, które nie były obecne na miejscu wydarzenia.

Następnie na oficjalnym profilu organizacji pojawiło się oświadczenie w sprawie Artura Walczaka:

Pragniemy poinformować, że w wyniku jednej z walk wczorajszego turnieju PunchDown 5 jeden z jej uczestników, Artur „Waluś” Walczak, znajduje się obecnie pod opieką medyczną w szpitalu. Jest to bardzo nieszczęśliwe zdarzenie, jedno z tych, których nikt sobie nie życzy, jakkolwiek jest ono wpisane w ryzyko związane z tą dyscypliną sportu.

Podczas nieszczęśliwego zdarzenia z wczorajszego wieczoru natychmiastowo zareagowali obecni na miejscu ratownicy medyczni, którzy przenieśli Artura w bezpieczne miejsce, w którym mógł otrzymać pomoc doraźną i zostać poddany dalszej ocenie medycznej. Zawodnik zachowywał przytomność, ale zaobserwowane przez ratowników niepokojące symptomy neurologiczne skłoniły ich do wezwania na miejsce pogotowia ratunkowego, co niezwłocznie uczyniono. Następnie pogotowie przetransportowało Artura do jednego z wrocławskich szpitali w celu udzielenia mu dalszej specjalistycznej pomocy. Na początku przyszłego tygodnia zostanie przygotowany szczegółowy raport medyczny z przebiegu zdarzenia.

Ochrona zdrowia i życia uczestników gal PunchDown należy do naszych najważniejszych priorytetów. Zawsze będziemy dochowywać najwyższych standardów ochrony zdrowia naszych zawodników. Należy do nich zagwarantowanie niezbędnej pomocy medycznej ze strony ratowników na miejscu zawodów, a także zapewnienie jak najszybszego dostępu zawodników do specjalistycznych placówek medycznych.

Artur jest nie tylko uczestnikiem naszych gal, ale również naszym kolegą. Może liczyć na nasze wsparcie. Jesteśmy w stałym kontakcie z Jego bliskimi. Trzymamy bardzo mocno kciuki za to, żeby szybko powrócił do pełni zdrowia.

Źródło: sportowegniezno.pl / Instagram

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *