Punch Down

Marcin Różalski o „Walusiu” i gali PunchDown. „Dostajesz naprawdę mocnego ku**a lepa. Jak nie masz głowy obitej to…”

Wczorajszego dnia pojawiły się kolejne informacje w sprawie Artura Walczaka. „Waluś” został znokautowany na ostatniej gali PunchDown i trafił do szpitala. Stan zawodnika jest nadal ciężki. Na temat organizacji i pojedynków na „liście” wypowiedział się właśnie Marcin „Różal” Różalski, który udzielił wywiadu dla portalu myMMA.pl.

Gala PunchDown 5 odbyła się 22 października. W turnieju na liście, gdzie stawką było 50 tysięcy złotych wzięło udział łącznie 16 zawodników. Jednym z nich był własnie Artur Walczak. „Waluś” w półfinałowym pojedynku zmierzył się z Dawidem „Zalesiem” Zalewskim i został ciężko znokautowany. Niedługo później musiał trafić do szpitala.

Walczak trafił do Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie przeszedł operację i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Od tamtego momentu jego stan jest ciężki.

Siostra zawodnika w rozmowie z portalem Sportowe Fakty przekazała, że lekarze czekali z wybudzaniem, aż zejdzie obrzęk mózgu. Jeśli zawodnik zostanie wybudzony, będzie potrzebował rehabilitacji oraz stałej opieki w ośrodku rehabilitacyjnym.

Wczoraj kolejne informacje opublikowała Gazeta Wrocławska – od piątku lekarze bezskutecznie próbują wybudzić „Walusia” ze śpiączki.

Sprawdź!  (VIDEO) Liście "Zalesia" były za mocne! Po tym uderzeniu rywal uciekł ze sceny!

Próby obudzenia pana Artura podejmujemy cały czas. Niestety, na razie pacjent pozostaje w śpiączce, a jego stan nadal jest ciężki – przekazała Monika Kowalska, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego w rozmowie z Gazetą Wrocławską.

Marcin Różalski o PunchDown i walkach na tzw. „liście”

Na temat gali PunchDown wypowiedział się właśnie Marcin „Różal” Różalski, który rozmawiał z portalem myMMA.pl

„Była teraz sytuacja, że zawodnik doznał poważnego urazu i jest w śpiączce. Jakie mam zdanie? Nie mam w ogóle zdania. Jeśli ludzie chcą to robić to niech to robią. Jeżeli jest na to zapotrzebowanie to widzisz. Jest popyt, jest podaż. Ludzie potrzebują czegoś nowego, kontrowersji. Ludzie potrzebują oglądać coś co nie ma wspólnego ze sportem.” – powiedział Różal.

Dodając – Tutaj dostajesz naprawdę mocnego ku*wa lepa, jeśli ktoś ma wymowę. Na sztywnym karku, bo się usztywniasz. Jak nie masz głowy obitej, przyzwyczajonej do tego to może stać się krzywda. Tutaj mamy tego przykład. Nigdy nie widziałem takiej gali i raczej mnie to nie interesuje. Nie wziąłbym w takim czymś udziału, dostawałem różne propozycje od różnych organizacji no ale… nawet nie odpisywałem.” – powiedział w rozmowie z myMMA.pl

Sprawdź!  Misiek z Nadarzyna o walce z Masą: "Niech się ciągnie! Chciałby 2 miliony, ale z jego ochroniarzem mogę się spróbować"

Zobacz również: Ostre słowa Jacka Murańskiego o Krzysztofie Radzikowskim!

Źródło: Gazeta Wrocławska / mymma.pl

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *