High League

Lil Masti rozbiła Ewę Brodnicką w 3 rundzie! Była mistrzyni świata przegrała debiut w MMA!

Za nami pierwszy tego wieczoru pojedynek kobiet, w którym Lil Masti zmierzyła się z debiutująca w formule MMA Ewą Brodnicką.

Ewa Brodnicka to była mistrzyni świata WBO w wadze super piórkowej. Swój tytuł obroniła w czterech kolejnych pojedynkach, a łącznie w całej karierze wygrała 20 z 21 pojedynków.

Natomiast jej rywalka Lil Masti w formule MMA stoczyła dwa pojedynki. W debiucie przed czasem pokonała Martę Linkiewicz, a w kolejnej walce zmierzyła się z Adrianną Śledź. Tym razem potrzebowała zaledwie 17 sekund na poddanie przeciwniczki.

Pomiędzy zawodniczkami jest sporo złej krwi. Podczas face-to-face doszło do awantury. Brodnicka wręczyła prezent Lil Masti, a ta wpadła w szał i rzuciła nim w swoją rywalkę. Freakfighterka zapowiedziała, że ostatecznie zakończy karierę byłej mistrzyni świata.

RELACJA

Brodnicka trafiła mocnym ciosem, jednak chwilę później Lil Masti łatwo sprowadziła do parteru. Zawodniczki wyprowadzają pojedyncze ciosy. Ewa Brodnicka kilka razy włożyła rywalce palca w oko, za co został jej odjęty punkt! Lil Masti próbuje zasypać brodnicką ciosami z góry. Nie robią one jednak większego wrażenia na byłej mistrzyni świata. Runda zdecydowanie dla Lil Masti.

Sprawdź!  Warszawski Dresik zadebiutuje w MMA już w lipcu. Wystąpi w nowej organizacji freakowej

Druga odsłona rozpoczęła się spokojnie. Lil Masti próbuje sprowadzić, ale jej się nie udaje. Brodnicka świetnie broni. Ponownie podobna sytuacja. Po chwili kolejny raz Brodnicka broni sprowadzenia. Walka bardzo spokojna. Brodnicka trafia czysto, ale nie idzie za ciosem. Druga runda na konto byłej mistrzyni świata.

Ostatnia runda. Lil Masti sprowadza Brodnicką do parteru i znajduje się w pozycji bocznej. Tam wyprowadza młotki na głowę rywalki. Sędzia przerywa walkę! Ewa Brodnicka nie była w stanie bronić się przed ciosami Lil Masti.

Źródło: High League

Sprawdź!  Tomasz Sarara poznał rywala? KSW szykuje prawdziwy hit i wielki rewanż w MMA!

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *