UFC

Dana White po UFC 269: „Sean O’Malley chce pieniędzy i wielkich nazwisk.”

Sean O’Malley ponownie wygrał przed czasem na UFC 269. Bardzo prawdopodobne jest to, że „Sugar” zapewnił sobie w ten sposób podwyżkę!

Są zawodnicy, od których bije zielony znak dolara. Jednym z takich jest zdecydowanie Sean O’Malley. Popularny dzięki zarówno przez styl walki, jak i osobowość i popularność w Internecie „Sugar” pojedynkiem na UFC 269 wystąpił po raz 3. w oktagonie w tym roku kalendarzowym. Co ważniejsze, po raz 3 wygrał też przed czasem, kończąc już w 1. odsłonie Rauliana Paivę.

Kolejny znakomity występ samozwańczego „mistrza spoza rankingu” nie umknął uwadze prezydenta UFC, Dany White’a. Na konferencji prasowej po UFC 269 szef zawodników przyznał, że O’Malley zmierza we właściwym kierunku:

Dwie rzeczy pojawiają się, gdy z nim rozmawiasz. Po pierwsze chce dobrze zarabiać, a po drugie chce wyższych poziomem rywali. Wygląda na to, że będziemy musieli mu zapłacić i dać go do jakichś dużych walk.

W wywiadzie po starciu z Raulianem Paivą sam Sean O’Malley przyznał, że Brazylijczyk był jego najtrudniejszym przeciwnikiem w całej karierze. Choć trzeba też pamiętać, że „Sugar” przed pojedynkiem na UFC 269 wyzywał Dominicka Cruza, a jeszcze wcześniej po wycofaniu się Aljamaina Sterlinga, posłał propozycję walki do Petra Yana.

Sprawdź!  Luke Rochkold twierdzi, że pokonałby Adesanyę. "Jeśli doszłoby do grapplingu to byłbym o wiele lepszy niż Jan Błachowicz"

To twardy dzieciak. Jest zabawny. Ciekawie się go ogląda. Idzie swoją drogą, czyli tak, jak powinieneś. Nie będziemy tak po prostu obracać sobie O’Malleyem i nie będziemy rzucać go na pożarcie zabijakom. Nie tak to działa.

Dziś mierzył się z prawdziwym, trudnym rywalem. I poradził z nim sobie w sposób niezwykle spektakularny.

Źródło: MMA Junkie

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *