Tyson Fury chce walczyć z pogromcą Artura Szpilki! Mocne słowa mistrza świata: „Podpisz pier***ony kontrakt tchórzu!”
Tak jak mogliśmy się spodziewać, powrót Fury’ego jest praktycznie pewny. Wiemy nawet, z jakim rywalem ma zmierzyć się w kolejnym pojedynku.
Ostatni raz „Król Cyganów” walczył w kwietniu, kiedy to pokonał Dilliana Whyte’a. Po wygranej zapewniał, że był to ostatni zawodowy występ w karierze i nie ma szansy na powrót. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że prędzej czy później ponownie zobaczymy go w ringu.
Kilka tygodni temu Fury stwierdził nawet, że za powrót będzie musiał otrzymać pół miliarda, bez znaczenia czy dolarów, czy euro, jednak musi na jego konto wpłynąć 500 milionów. Szybko jednak zapomniał o tych słowach i zaledwie po 4-miesięcznej przerwie jest gotowy na kolejną walkę.
Fury blisko powrotu na ring
Niedawno media obiegła informacja o tym, że propozycję walki otrzymał pogromca polskiego pięściarza Artura Szpilki – Dereck Chisora. Ze swoim rodakiem Fury walczył już dwukrotnie. Najpierw w 2011 roku pokonał go po decyzji sędziów, a w rewanżu, który miał miejsce 3 lata później, skończył go przed czasem.
Teraz „Król Cyganów” chce trylogii, jednak Chisora nadal nie podpisał kontraktu. Mistrz świata postanowił się do niego zwrócić i trash-talkiem za pośrednictwem social mediów zachęcił do złożenia podpisu:
– [Transkrypcja ringpolska.pl] Teraz coś dla Derecka „Obsrańca” Chisory. Dereck, uciekasz przed trylogią! Masz pseudonim „Wojna”, ale powinieneś się nazywać „Tchórz”. Uciekasz przed trylogią i swoją największą wypłatą w karierze! Podpisz ten pier***ony kontrakt, nie bądź obsrańcem! – powiedział Fury, który dopisał – Nie bądź ci*ą.
Źródło: ringpolska.pl
- Mateusz Gamrot ostro ocenił Najmana: Generował zainteresowanie, ale był pośmiewiskiem
- LUTA celuje w sam szczyt GROMDY! „Zwykły ze mnie gość, który niejednego chama usadził”
- LUTA wraca na GROMDA 25! „Król nokautu znów w grze”
- Jedna walka, dwóch rywali wypada Gamrotowi. UFC ogłosiło kolejne starcie Pimbletta
- KSW 117: Paweł Pawlak znokautował legendę! Mamed Khalidov przegrał walkę o pas



