UFC

Du Plessis pokonał Usmana! Pewne zwycięstwo byłego mistrza w walce wieczoru UFC Oklahoma City

Głównym wydarzeniem gali UFC Oklahoma City było starcie dwóch byłych mistrzów – Dricusa Du Plessisa i Kamaru Usmana. Po pięciu rundach intensywnej rywalizacji sędziowie jednogłośnie przyznali zwycięstwo reprezentantowi Republiki Południowej Afryki, który przez większość pojedynku dyktował warunki w oktagonie.

Du Plessis wrócił do klatki po blisko rocznej przerwie. Poprzedni występ zakończył się dla niego utratą pasa kategorii średniej na rzecz Khamzata Chimaeva podczas gali UFC 319. Wcześniej „DDP” pozostawał niepokonany przez dziesięć kolejnych walk, zapisując na swoim koncie zwycięstwa nad Seanem Stricklandem, Israelem Adesanyą, Robertem Whittakerem i Darrenem Tillem.

Usman przystępował do pojedynku podbudowany wygraną z Joaquinem Buckleyem, która pozwoliła mu przerwać serię trzech porażek. W Oklahoma City były mistrz kategorii półśredniej liczył na kolejne zwycięstwo, jednak musiał uznać wyższość młodszego rywala.

Du Plessis kontrolował przebieg pojedynku

Już od pierwszej rundy Du Plessis wywierał presję i skutecznie punktował kopnięciami oraz ciosami w stójce. W końcówce odsłony mocnym prawym naruszył Usmana, który zdołał jednak przetrwać trudny moment do syreny.

Sprawdź!  Dustin Poirier o potencjalnej czwartej walce z McGregorem: "Dużo pier*oli, więc niech sobie..."

Druga runda jeszcze bardziej uwidoczniła przewagę byłego mistrza wagi średniej. „DDP” regularnie trafiał kolanami i kombinacjami prostych ciosów, kilkukrotnie zachwiał rywalem, a po jednej z akcji posłał go nawet na deski. Usman błyskawicznie wrócił do walki, lecz przez większość odsłony znajdował się pod dużą presją.

Trzecia runda była najbardziej wyrównana. „The Nigerian Nightmare” częściej odpowiadał i zdołał nawet sprowadzić przeciwnika, ale Du Plessis natychmiast wrócił do stójki. Mimo lepszej postawy Amerykanina z nigeryjskimi korzeniami, inicjatywa nadal pozostawała po stronie reprezentanta RPA.

W czwartej odsłonie Du Plessis ponownie podkręcił tempo. Wysokie kopnięcia i mocne lewe sierpowe kilka razy wyraźnie wstrząsnęły Usmanem. Były mistrz imponował jednak odpornością i nie dawał się skończyć przed czasem, odpowiadając pojedynczymi mocnymi ciosami.

Ostatnia runda przyniosła otwartą wymianę. Obaj zawodnicy szukali swoich szans, ale to Du Plessis ponownie trafiał częściej i skuteczniej, choć pod koniec walki było widać oznaki zmęczenia po obu stronach. Usman próbował odwrócić losy pojedynku w końcówce, jednak zabrakło mu czasu.

Po pełnym dystansie sędziowie jednogłośnie wskazali Dricusa Du Plessisa jako zwycięzcę. Reprezentant Republiki Południowej Afryki udanie odbudował się po utracie mistrzowskiego pasa i wysłał wyraźny sygnał, że wciąż należy do ścisłej czołówki kategorii średniej UFC.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.