KSW

Adrian Bartosiński komentuje walkę z Masaevem na XTB KSW 122: Podoba mi się to

Adrian Bartosiński skomentował wybór Adama Masaeva na swojego kolejnego rywala. Mistrz kategorii półśredniej KSW przyznał, że rozumie pojawiające się wśród kibiców dyskusje, ale jednocześnie dostrzega w tym zestawieniu dodatkową motywację.

Do walki Bartosiński – Masaev dojdzie podczas gali XTB KSW 122, która odbędzie się w sobotę, 10 października. Co ciekawe, organizacja wykorzystała do promocji pojedynku słowa „Bartosa” wypowiedziane po zwycięstwie nad Muslimem Tukshaevem. Wówczas mistrz przyznał, że „przed odejściem z KSW chciałby stoczyć jeszcze jedną walkę z Czeczenem„.

Wszystkie walki KSW 122 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.

TypKursyBukmacher
Adrian Bartosiński wygra walkę1.40FORTUNA
Adam Masaev wygra walkę2.86FORTUNA

Bartosiński: „Może kiedyś czułbym niesprawiedliwość”

Choć wielu kibiców odebrało tamtą wypowiedź jako zapowiedź rewanżu z Mamedem Khalidovem, ostatecznie KSW zestawiło Bartosińskiego z Adamem Masaevem. Reprezentujący Francję zawodnik otrzymał mistrzowską szansę już po dwóch zwycięstwach w organizacji, co wywołało sporo dyskusji wśród fanów.

Sprawdź!  Tomasz Sarara wydał oświadczenie po przegranej! Kończy z walkami w MMA: "Biorąc wszystkie za i przeciw to chyba była..."

W mediach społecznościowych nie brakuje głosów, że federacja zignorowała ranking kategorii półśredniej. Wielu kibiców zwraca uwagę, że Masaev w tej dywizji stoczył jedynie pojedynek z Konradem Rusińskim, który nie znajdował się w czołowej dziesiątce zestawienia.

Sam Adrian Bartosiński w rozmowie z Arturem Mazurem przyznał, że kiedyś być może patrzyłby na całą sytuację inaczej, jednak dziś nie ma z tym większego problemu.

– Może kiedyś swoim podejściem czułbym niesprawiedliwość w tym, bo wiem, ile ja się musiałem dopchać do walki o pas. Musiałem zrobić cztery walki, cztery [wygrać] przed czasem, z czego trzy z rankingowymi rywalami. Wtedy jeszcze ranking był biedniejszy, jak zaczynałem, ale na tamten moment musiałem wygrać mocne walki – komentował Bartosiński w rozmowie z Arturem Mazurem.

Mistrz KSW dodał, że mimo kontrowersji wokół pretendenta cieszy go fakt, iż część środowiska widzi w Masaevie realne zagrożenie.

– Podoba mi się jednak w tym zestawieniu, że jakaś cząstka ludzi twierdzi, że może mi zagrozić, może mnie poddać i to mnie motywuje – kontynuował mistrz KSW.

Na koniec „Bartos” nie odmówił sobie odrobiny humoru. Żartobliwie stwierdził, że choć jego walka z Masaevem zapowiada się jako jedno z najciekawszych zestawień gali XTB KSW 122, zawsze może zaskoczyć kibiców zupełnie innym przebiegiem pojedynku.

Sprawdź!  Patryk Kaczmarczyk apeluje do władz KSW: "Nie róbmy patologii!"

– Na pewno będzie to najciekawszy pojedynek, przynajmniej na papierze. No chyba, że będę chciał przyklinczować… Nigdy nie wiecie, co wymyślę! Ej, nigdy nie wiecie, co wymyślę na złość Wojowi. Chcę żeby cały Rzeszów gwizdał! Nie no, śmieję się – powiedział Bartosiński.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.