Jest nowy termin walki Błachowicza: „Spokojnie zdążę się wyleczyć i przygotować”
Jan Błachowicz poznał już kolejny termin pojedynki z Aleksandarem Rakiciem. Fighter zapewnia, że zdąży wyzdrowieć i w pełni się przygotować.
„Cieszyńksi Książę” miał powrócić do klatki w marcu na jedne z gal UFC Fight Night. Niestety doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu walkę w tym terminie. Pojedynek na szczęście nie został odwołany ani organizacja nie znalazła zawodnika na zastępstwo.
– Poczułem to po walce, kiedy odpocząłem. Po treningu zapasów zakłuła mnie szyja. Pomyślałem, że poboli, ale za dwa-trzy dni to przejdzie. Zrobiliśmy rezonans, z którym też był problem, bo pozycja była dla mnie nie do wyleżenia. Wkręciłem sobie, że jestem Rocky Balboa i wytrzymam. Minęły trzy minuty i pojawiły się łzy w oczach i powiedziałem, że nie wytrzymam – przyznał Błachowicz w rozmowie z Polsat Sport.
Fighter jednak z każdym dniem czuje się coraz lepiej i aktualnie może tarczować oraz lekarz pozwolił na większą aktywność fizyczną, jaką jest jazda na rowerze.
– Na szczęście mogę się ruszać. Mogę robić tarcze, ostatnio otrzymałem pozwolenie na jazdę na rowerze. Z każdym dniem ćwiczeń jest coraz więcej. Czuję się coraz lepiej, więc rehabilitacja działa. Rokowania są takie, że od marca ruszę na sto procent.
Przed byłym mistrzem bardzo ważny pojedynek. Zwycięstwo z Rakiciem zapewne da mu ponowną szansę na walkę o tytuł kategorii półciężkiej, który stracił w ostatniej walce z Gloverem Teixeirą – Mam nowy termin walki. Spokojnie zdążę się wyleczyć i przygotować – zapewnił.
Źródło: Polsat Sport
- Rębecki mocno do polskich kibiców: „Czemu się cieszycie, że przegrywamy?” [VIDEO]
- Piwowarczyk bał się, że kontrakt przejdzie mu koło nosa! Zdradził odczucia po walce w DWCS
- Medalista olimpijski przerwał milczenie po szokującym nokaucie na UFC 331: Będę wielki
- Ciepłowski wrócił na łódzką Limankę. „Jestem dumny, że jestem z Łodzi”
- Piwowarczyk po spełnieniu marzenia: „Czuję się niesamowicie”. Teraz lekarz i… kebab!



