„Król Cyganów” jednak wróci do ringu? Fury zabrał głos w sprawie kolejnej walki!
Tyson Fury dopiero co ogłosił przejście na sportową emeryturę, jednak wygląda na to, że prędzej czy później ponownie zobaczymy go walczącego w ringu.
Niepokonany pięściarz ostatni pojedynek stoczył w kwietniu podczas gali w Wembley. Na oczach ponad 90 tysięcy kibiców zmierzył się z Dillianem Whytem, którego znokautował w 6 odsłonie. Po wygranej ogłosił, że przechodzi na sportową emeryturę.
„Gypsy King” wyjaśnił, że nie interesują go walki zawodowe i będzie toczył starcia pokazowe. Wstępnie umówił się na pojedynek z mistrzem UFC Francisem Ngannou.
Tyson Fury jednak powróci na ring?
Fury zapewniał, że podjął ostateczną decyzję, jednak z czasem zmienił zdanie i stwierdził, że zawalczy, ale pod jednym warunkiem. Za powrót do ringu musi dostać pół miliarda dolarów albo funtów.
W ostatnim wywiadzie dla IFL TV mistrz świata WBC przyznał, że na ten moment nie myśli o kolejnej walce. Nie ukrywa jednak, że z czasem może zmienić nastawienie i nadal jest otwarty na powrót do ringu. Ostateczną decyzję w sprawie swojej kariery podejmie, gdy federacja wyznaczy pretendenta do pasa WBC.
– [Transkrypcja Bokser.org] Mam rok na obronę tytułu. Kiedy federacja wyznaczy mi obowiązkowego rywala, dopiero wtedy podejmę ostateczną decyzję odnośnie mojej przyszłości. Mam przynajmniej rok na obronę tytułu, co osobiście potwierdził Mauricio Sulaiman, prezydent federacji WBC.
– Na ten moment na pewno nie myślę o boksie i nie chcę walczyć, być może jednak za pół roku zmienię zdanie. Kiedy federacja wyznaczy mi obowiązkową obronę z oficjalnym pretendentem, wówczas podejmę ostateczną decyzję co do mojej sportowej przyszłości.
Źródło: Bokser.org
- Pawlak chce większej promocji starcia z Kuberskim! „Wszyscy czekają na tę walkę od dwóch lat”
- Baraniewski bez wymówek po UFC 331: Tak musiało być
- Cormier odpalił się na największego przegranego UFC 331: Nie możesz się tak zachowywać
- Iwo Baraniewski przerwał milczenie po UFC 331. Tak skomentował pierwszą przegraną
- UFC 334 w Madison Square Garden! Gane broni pasa, wielki powrót Amandy Nunes



