Kruszynka szczerze o odejściu z ekipy Legii: Miałem łzy w oczach [VIDEO]

Maksymilian „Kruszynka” Król wrócił pamięcią do momentu, w którym zdecydował się rozstać ze środowiskiem kibicowskim Legii Warszawa. Jak przyznał, nie była to łatwa decyzja, ale z czasem coraz większe znaczenie zaczęły mieć dla niego rodzina i ograniczenie ryzyka związanego z dotychczasowym trybem życia.
Już w ten weekend „Kruszynka” ponownie pojawi się w klatce. Na gali PRIME Show MMA 19 jego rywalem będzie Dariusz „Daro Lew” Kaźmierczuk. Król jest wyraźnym faworytem tego zestawienia, choć jego ostatnie występy sprawiają, że kurs na znacznie starszego przeciwnika może wyglądać dla części graczy wyjątkowo interesująco.
Galę PRIME Show MMA 19 obejrzeć można w CANAL+ Online.
Dostęp do wydarzenia uzyskasz z poniższej instrukcji.
1️⃣ Wypełnij formularz – KLIKAJĄC TUTAJ – i załóż konto w FORTUNIE z otrzymanego linku promocyjnego!
2️⃣ Zaznacz zgody marketingowe i dokonaj pierwszej wpłaty w wysokości minimum 20 zł.
3️⃣ Postaw kupon za 20 zł, wybierając dowolną walkę z oferty na PRIME 19. Po spełnieniu warunków promocji kod dostępu zostanie wysłany na podany adres e-mail.
Promocja przygotowana przez platformę Watchcode przeznaczona jest dla nowych użytkowników. W praktyce wystarczy założyć konto w eFortuna z dedykowanego linku, wpłacić co najmniej 20 zł, a następnie za 20 zł obstawić kupon zawierający dowolny pojedynek z gali PRIME MMA 19.
Poniżej przykładowy kupon biorący udział w akcji:

„Kruszynka” o rozstaniu z Legią. „Priorytetem jest rodzina”
Maksymilian Król dał się poznać internautom nie tylko dzięki sportom walki, ale również za sprawą licznych kontrowersji i charakterystycznych wypowiedzi. Przez długi czas był też mocno kojarzony z ekipą Legii Warszawa.
Choć oficjalnie nie jest już jej częścią, nadal utrzymuje kontakt z niektórymi osobami z tamtego środowiska. Trenuje chociażby w jednym klubie z Arkadiuszem Wrzoskiem czy Jackiem „Siexą” Gaciem.
W rozmowie z Fansportu TV „Kruszynka” przyznał, że jego wejście do świata freak fightów miało pewien wpływ na decyzję o odejściu. Jeszcze ważniejszy był jednak aspekt bezpieczeństwa.
– No wiesz, jakby środowisko się zgadzało i nie robiło problemów, to myślę, że nadal bym tam był… Aczkolwiek priorytetem jest rodzina i zrobiłem to… No, nie oszukujmy się. Jedziesz i nie wiadomo, czy wrócisz. Ile wyjść z domu, tyle chciałby mieć powrotów. I tym się kierowałem – powiedział Król.
Michał Tuszyński dopytał następnie, jak trudne było dla niego samo podjęcie tej decyzji. „Kruszynka” nie ukrywał, że wiązało się to z ogromnymi emocjami.
– No bardzo trudna. No miałem łzy w oczach, jak ją podejmowałem. Myślę, że nie tylko ja. Jak ludzie z mojego otoczenia usłyszeli moją decyzję, to nie tylko ja miałem łzy w oczach – przyznał.
Król zaznaczył jednak, że mimo emocji świadomie zdecydował się zamknąć tamten etap swojego życia.
– No, ale niestety. Nieraz tak w życiu bywa, że nie zawsze mamy to, czego chcemy. I wiesz, niektóre decyzje są ciężkie. Ja jestem osobą dorosłą i podjąłem to świadomie. I kurczę… To jest droga bez powrotu. Jak już powiedziałem A, to powiedziałem A – dodał „Kruszynka”.
Najbliższy weekend będzie dla niego kolejnym ważnym momentem. Tym razem zamiast tematów związanych z przeszłością uwagę przejmie sport, bo na PRIME 19 naprzeciw Króla stanie dużo bardziej doświadczony we freak fightach „Daro Lew”.



