UFC

Klaudia Syguła z kolejną wygraną w UFC! Cachoeira pokonana na pełnym dystansie

Galę UFC Vegas 113 otworzył pojedynek z udziałem biało-czerwonych barw. Klaudia Syguła po raz kolejny weszła do oktagonu największej organizacji MMA na świecie, mierząc się z Brazylijką Priscillą Cachoeirą.

Dla 27-letniej Polki był to ważny test i jednocześnie szansa na potwierdzenie, że jej ostatnie zwycięstwo w UFC nie było dziełem przypadku. Syguła wracała do rywalizacji po wygranej z Iriną Alekseevą, nazywaną „Rosyjską Rondą Rousey”. Tamten występ był wyraźnym sygnałem, że reprezentantka Polski wyciągnęła wnioski z nieudanego debiutu, kiedy to musiała uznać wyższość Melissy Mullins, przegrywając na początku drugiej rundy. Wygrana na pełnym dystansie pozwoliła jej złapać pewność siebie i odbudować pozycję w dywizji.

Po drugiej stronie klatki stanęła Priscilla Cachoeira — zawodniczka znana z bezkompromisowego stylu i mocnych uderzeń. Brazylijka była o niemal dziesięć lat starsza od Syguły i mogła pochwalić się znacznie większym doświadczeniem w formule MMA. W samym UFC jej bilans nie robił jednak wielkiego wrażenia. Przed walką z Polką „Zombie Girl” miała na koncie pięć zwycięstw i siedem porażek, a jej występy często kończyły się skrajnymi rezultatami. To, co wyróżniało Cachoeirę, to nokautująca siła. Aż cztery z jej zwycięstw w UFC padły łupem uderzeń, co czyniło ją rywalką szczególnie groźną w pierwszych minutach walki.

UFC: Syguła vs. Cachoeira – relacja

Runda 1.: Syguła szybko dała znać, że nie będzie unikała wymian w stójce. Mocne ciosy Polki zaskoczyły chyba Cachoeirę, która polowała na mocny sierp. Duża presja Polki od pierwszych sekund. Klaudia wykorzystywała też kopnięcia w ofensywie. Polka świetnie pracowała prostymi i krótkimi hakami w bliskim dystansie. Cachoeira pracowała low kickami, ale ręce nie nadążały. Trafiła wreszcie prawym Brazylijka, ale Syguła nie ugięła się pod ciosem rywalki! Kapitalna seria Polki. Syguła była dużo celniejsza i aktywniejsza, czym wygrywała rundę na kartach punktowych.

Sprawdź!  Prochazka chętny na walkę z Błachowiczem w Czechach! Mocna odpowiedź polskiego zawodnika!

Runda 2.: Cachoeira szybko zajęła środek klatki, ale Syguła nie dała jej wykorzystać tego jako atut. Błyskawicznie przystąpiła do ataku, wykorzystując fronty na korpus i serię uderzeń pięściami. Znakomita seria Polki sięgnęła szczęki „Zombie Girl”. Cachoeira szukała pojedynczych ciosów, ale Klaudia nie dawała jej dojść do głosu, stopując prostymi i nic nie robiąc sobie z low kicków. Cachoeira sięgnęła groźnym ciosem, głowa Polki widocznie odskoczyła, ale daleko było od nokautu. Brazylijka dochodziła do głosu, ale sierpy Syguły odbierały jej chęć do życia i dalszej walki. Cachoeira próbowała podkręcić tempo w ostatnich sekundach, ale Polka uratowała się kontrą – choć jej ciosy były rzucane ostatkami sił.

Runda 3.: Syguła czyhała z kontrami na ofensywę Brazylijki, która musiała napierać. Cachoeira skupiała się na atakach bokserskich, mieszając ciosy na tułów z tymi na głowę. Klaudia dużo ruszała się po klatce, trafiając sierpami i podbródkowymi, gdy wymagała tego sytuacja. Polka kilkoma ciosami przestrzeliła, tudzież wylądowała na gardzie, ale obraz pojedynku był jasny – Syguła zmierzała po pewną wygraną. Cachoeira tanio skóry nie sprzedała i próbowała zagrozić cepami z prawej. Widać było, że Sygule brakuje nokautującego ciosu, ale demolka jaką sprawiła na twarzy Brazylijki nie pozostawiała wątpliwości, która zawodniczka zwyciężyła.

Sprawdź!  Conor McGregor pozwany przez byłego sparingpartnera! OGROMNA suma do zgarnięcia!

Wynik: Klaudia Syguła wygrała jednogłośną decyzją sędziów.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.