(VIDEO) „Popek” prezentuje swoją formę na tarczach. Trenuje do walki z Normanem Parke?
Raper zamieścił na swoich social mediach nagranie z treningu, na którym prezentuje formę przed kolejnym pojedynkiem w organizacji FAME.
„Popka” w klatce ostatni raz widzieliśmy we wrześniu na gali FAME 7, kiedy to zadebiutował w poznańskiej federacji. W pojedynku wieczoru zmierzył się ze „Stilferem” i poddał go już w pierwszej odsłonie. Tym samym odniósł czwarte zwycięstwo w ośmiu walkach.
Następnie miał się zmierzyć z innym raperem „Kizo” na gali FAME 9, jednak zaledwie kilka dni przed wydarzeniem, doznał poważnej kontuzji. Złamał rękę z przemieszczeniem i musiał przejść operację, a w walce z „Kizo” zastąpił go „Arab”.
Wciąż nie wiadomo, z kim w kolejnej walce zmierzy się „Popek”. Wyzwanie rzucił mu m.in. „Bestia”, jednak raper w odpowiedzi wyjaśnił, że starciem muszą przede wszystkim być zainteresowani włodarze, którzy jeśli uznają, że warto zestawiać danych rywali, to złoża odpowiednią ofertę.
Być może zobaczymy pojedynek z Normanem Parke. Irlandczyk kilkukrotnie rzucał wyzwanie raperowi, a niedawno ogłosił, że podpisał kontrakt z poznańską federacją i powraca do formuły MMA. Kolejny pojedynek ma stoczyć w marcu, czyli na gali FAME 13.
„Popek” jeszcze w minionym roku przyjął wyzwanie i oświadczył, że może stanąć do walki w 2022. Na swoim Instagramie przekazał – Parke, słyszałem, że chcesz dostać drugi raz z rzędu w pizd*. Żaden problem. Zaczekaj jeszcze tylko chwilkę, bo już mi się przestaje w głowie kręcić. Widzimy się po nowym roku.
Teraz raper zamieścił na swoich social mediach nagranie z treningu. Zawodnik FAME zaprezentował swoją formę na tarczach i zamieścił taki opis – Ja trenuję, a Ty śpisz.
Źródło: Instagram
- Scarface i Załęcki na FAME 33! Organizacja odkryła pierwsze karty
- Rębecki mocno do polskich kibiców: „Czemu się cieszycie, że przegrywamy?” [VIDEO]
- Piwowarczyk bał się, że kontrakt przejdzie mu koło nosa! Zdradził odczucia po walce w DWCS
- Medalista olimpijski przerwał milczenie po szokującym nokaucie na UFC 331: Będę wielki
- Ciepłowski wrócił na łódzką Limankę. „Jestem dumny, że jestem z Łodzi”



