Historyczna walka Fury vs Usyk jeszcze w tym roku! Wiemy, kiedy mają zawalczyć o niekwestionowane mistrzostwo świata
Tak jak mogliśmy się domyślić, emerytura Tysona Fury’ego była jedynie medialną zagrywką, aby zwrócić na siebie uwagę, przy okazji rewanżu Usyk vs Joshua.
„Gypsy King” zwakował pas WBC oraz The Ring na kilka dni przed walką, do której doszło w Arabii Saudyjskiej. Kibice nie mieli jednak wątpliwości, że po wielkim rewanżu ogłosi swój powrót. Tak też się stało i Tyson Fury chce zmierzyć się z niepokonanym Ołeksandrem Usykiem.
Jeśli dojdzie do walki, będzie to największe starcie ostatnich lat, którego stawka to tytuł niekwestionowanego mistrza świata. Oznacza to, że do zwycięscy trafia najważniejsze pasy, czyli WBC, WBA, IBF oraz WBO. Dodatkowo wygrany zgarnie także tytuły IBO oraz The Ring.
Takiej walki nie było od 1999 roku, kiedy to Lennox Lewis pokonał Evandera Holyfielda i został ostatnim niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej.
Znamy datę walki Usyk vs Fury!
Głos w sprawie pojedynku zabrał promotor Frank Warren. Jak wiadomo, wstępny termin to 17 grudnia, a walka miałaby odbyć się kolejny raz w Arabii Saudyjskiej. Problem w tym, że kolejnego dnia jest finał mistrzostw świata w piłce nożnej i zapewne data starcia zostanie zmieniona.
– [Transkrypcja bokser.org] Trzeba tylko dogadać kwestie finansowe. Obie strony będą miały duże wymagania. To największa walka mistrzowska w wadze ciężkiej od czasu pojedynku Muhammada Alego z Joe Frazierem – przyznał Warren w rozmowie z TalkSport.
– Fury i Usyk są niepokonani, na szali są wszystkie pasy. Nie ma wyraźnego faworyta według obserwatorów, ludzie są podzieleni. To świetnie (…) Do tej walki dojdzie tam, gdzie zdołamy wygenerować największy zysk. W Wielkiej Brytanii moglibyśmy ją zorganizować na stadionie Wembley dopiero wiosną przyszłego roku.
– Chcemy walczyć w tym roku, a w grudniu na Bliskim Wschodzie nie będzie już tak gorąco, jak w lecie. Wembley to kapitalne miejsce z punktu widzenia brytyjskich kibiców, ale pieniądze, których chcą mistrzowie wagi ciężkiej, są do zgarnięcia gdzie indziej.
Na koniec Warren potwierdził, że jest po rozmowie z Furym i pięściarz oświadczył, że chce tej walki. Promotor ma również za sobą wstępne spotkanie z ludźmi Usyka. Ukrainiec nie jest związany z nikim żadną umową, więc nie powinno być problemów w doprowadzeniu do historycznego starcia.
Źródło: bokser.org
- Baraniewski bez wymówek po UFC 331: Tak musiało być
- Cormier odpalił się na największego przegranego UFC 331: Nie możesz się tak zachowywać
- Iwo Baraniewski przerwał milczenie po UFC 331. Tak skomentował pierwszą przegraną
- UFC 334 w Madison Square Garden! Gane broni pasa, wielki powrót Amandy Nunes
- UFC 331: Joshua Van pokonał Alexandre Pantoję. Wyrównana walka wieczoru o pas



