Soroko po porażce na Prime MMA 2: „Myślałem, że zdycham. Jeszcze u lekarzy nie mogłem się wyprostować”
Za nami gala Prime Show MMA 2, na której doszło do wielu emocjonujących debiutów. W organizacji freakowej po raz pierwszy zawalczył m.in. Adam Soroko.
Nie miał on łatwego zadania, gdyż zmierzył się z jednym z najmocniejszych freak fighterów Pawłem Tyburskim. Dodatkowo starcie odbyło się nie w MMA, a na zasadach K-1 w małych rękawicach. „Tybori” już w pierwszej rundzie skończył debiutanta.
Soroko przyjął wiele ciosów na głowę, jednak jest on bardzo wytrzymały i sam Tyburski zdradził, że plan na walkę był taki, żeby obijać korpus rywala. Po naprawdę mocnych uderzeniach Soroko trzy razy wylądował na deskach, a sędzia przerwał starcie.
Soroko po przegranej z Tyburskim
Po walce z Paweł Tyburskim debiutant udzielił tylko jednego wywiadu. W rozmowie z Mateuszem Kaniowskim zdradził, że dzień przed walką skończył brać leki i wyjaśnił, dlaczego tak szybko opuścił oktagon:
– Ustrzelił mnie na żołądek, wczoraj skończyłem brać antybiotyk. To nie jest żadna wymówka. Prawie za przeproszeniem zesrałem się w oktagonie, jak mnie ustrzelił na brzuch. Ustrzelił mnie pięknie, to jedynie miejsce, gdzie może zaboleć. Dla mnie to nic się nie stało. Ja to mogę przyjmować wszystko na siebie.
Soroko dodał, że ma duże problemy z żołądkiem od zażywania narkotyków. Ciosy rywala weszły nie tylko na wątrobę, ale także właśnie na żołądek i freak fighter przez długi czas po walce dochodził do siebie. Gdy udzielał wywiadu, nadal odczuwał ból.
– Mi wystarczyło na żołądek przyj**ać. Ja myślałem, że tam ku*wa zdycham. U tych lekarzy ku*wa nie mogłem się wyprostować jeszcze z osiem minut. Teraz mi dopiero odchodzi. Oparty stoję jak piz*a.
Źródło: YouTube
- Były rywal Hollowaya nie ma wątpliwości. Wskazał zwycięzcę walki wieczoru UFC 326
- Jiri Prochazka ujawnia plan na Ulberga! Na UFC 327 rusza na polowanie
- Michał Pasternak vs. Michał Królik na FAME 30. Walka doświadczonych sportowców potwierdzona
- Chacia wyjaśnił odpuszczenie dalszej walki na GROMDA 24: Zdrowie jest ważniejsze
- Szef GROMDY nie gryzie się w język. Ostre słowa pod adresem niektórych zawodników



