UFC

(VIDEO) Sean O’Malley uważa, że rywal wykorzystał faul do ucieczki z walki! „Na sto procent. Dominowałem.”

Pojedynek Sean O’Malley vs. Pedro Munhoz na UFC 276 miał być pierwszym poważnym sprawdzianem dla młodego Amerykanina. Wszystko skończyło się jednak po przypadkowym wsadzenia palca w oko Brazylijczyka. „Sugar” na konferencji po walce stwierdził, że oponent po prostu od niego uciekł!

Starcie fighterów z TOP 15 kategorii koguciej na UFC 276 przyciągnęło spore zainteresowanie. Z jednej strony stanął Pedro Munhoz, który nigdy nie został skończony przed czasem. Z drugiej zaś wschodząca gwiazda UFC, Sean O’Malley.

Brazylijczyk miał być pierwszym prawdziwym sprawdzianem dla Amerykanina, który co prawda przegrał raz z Marlonem „Chito” Verą, jednak przed i po tej porażce nie miał sobie równych. Do pojedynku z Pedro Munhozem popularny „Sugar” podchodził niesiony serią 3. kolejnych skończeń. Warto jednak zauważyć, że żadne z nazwisk tych oponentów nie powala na kolana.

Cały pojedynek do momentu przerwania zdawał się być kontrolowany przez Brazylijczyka. O’Malley również był aktywny, jednak więcej siły i aktywności widać było po stronie „The Young Punishera”. Brazylijczyk skupił się przede wszystkim na okopywaniu nogi Amerykanina, co dobrze mu wychodziło. Druga odsłona wyglądała podobnie, choć „Sugar” zdawał się częściej uruchamiać pięści. Wszystko do momentu, w którym Munhoz zaatakował szarżą, a rywal wsadził mu palec w oko. Po interwencji lekarza sędzia przerwał walkę, a oficjalny wynik to No Contest.

Sprawdź!  UFC 271 - karta walk, godziny transmisji. Kto zawalczy? Lista walk UFC 271. Stream online na żywo.

Po walce Amerykanin udał się na rozmowę z mediami, gdzie stwierdził między innymi, że był przekonany o kontynuowaniu pojedynku, który dominował:

Nie wydawało mi się, żeby to było jakieś strasznie mocne. Byłem przekonany, że wrócimy do walki za jakieś 20 sekund. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że przerwą ten pojedynek.

Dominowałem w nim. Przyjąłem każde z jego kopnięć na nogę. Czułem, że jego piszczel pęka. Widziałem, że po każdej mojej obronie to on cierpi. Ani razu mnie nie uderzył, dominowałem w tej walce. Rozkładałem go na kawałki i szukałem odpowiedniego zasięgu dla siebie… Do kitu.

Jeden z reporterów celnie zauważył, że dwóch arbitrów punktowało pierwszą odsłonę na korzyść Pedro Munhoza. Amerykanin nie potrafił się zgodzić z tą opinią. Zasugerował też nietypowe rozwiązanie, dzięki któremu sędziowie zrozumieliby jego punkt widzenia:

Sędziowie nie wiedzą… Niech ci dwaj mnie kopną, ja przyjmę te leg kicki i wtedy zrozumieją. „Ooo, bolało. To uderzenie na jego korzyść.” To Pedro bolało po tych akcjach. Ci dwaj, którzy uważają inaczej… są głupi, po prostu głupi.

Wiele głosów w Internecie bezpośrednio po starciu O’Malley vs. Munhoz uważało, że Brazylijczyk szukał po prostu drogi ucieczki. „Sugar” całkowicie zgodził się z tym zdaniem:

Sprawdź!  Gamrot zdradził, jak widzi swoją drogę do pasa UFC: "Fani zaraz powiedzą, że jestem pierdo***ęty i znowu jestem pyszałkowaty, ale..."

Na sto procent. Też tak uważam. Muszę zobaczyć to jeszcze raz, rozkładałem go na kawałki, nie oberwałem ani razu. Jego planem było okopać moją nogę i sprowadzić, więc kopał i jego to bolało bardziej niż mnie. Nie potrafił dopchać mnie do siatki, ani sprowadzić… Dominowałem.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.