Glory

(VIDEO) Awantura kibiców uratowała Badra Hariego przed porażką? „Miał złamany nos i rozwaloną nogę”

Za nami mocno kontrowersyjna gala GLORY 80, która niestety została przerwana przez awanturę kibiców, po tym, jak legenda kickboxingu zaliczyła nokdaun.

Arkadiusz Wrzosek już po raz drugi zmierzył się z Badrem Harim. W pierwszej walce we wrześniu niespodziewanie znokautował rywala kopnięciem na głowę i odwrócił losy pojedynku w drugiej odsłonie starcia. Teraz doszło do rewanżu.

Ponownie w drugiej odsłonie Polak trafił mocnym kolanem, po której Hari był liczony. Powrócił do walki, jednak gong chwilę później zakończył rundę. Niestety nie zobaczyliśmy trzeciej odsłony ze względu na awanturę, która miała miejsce na trybunach.

W przerwie Arkadiusz Wrzosek próbował uspokoić swoich kibiców, a w tym samym momencie Hari jeszcze bardziej podgrzewał atmosferę, krzyczał w stronę zebranych na widowni fanów.

W ruch poszły nie tylko pięści, ale także krzesła. Awantura uniemożliwiła kontynuowanie pojedynku i ostatecznie został on przerwany. Tym samym Polakowi odebrano szansę na kolejne wielkie zwycięstwo. W sieci pojawiło się wiele ostrych komentarzy pod adresem polskich kibiców. To jednak nie oni mieli zacząć awanturę.

Sprawdź!  (VIDEO) Arkadiusz Wrzosek wygrywa i przechodzi do historii! Pokaz polskiej wytrzymałości!

Po nokdaunie zdenerwowani kibice Hariego próbowali sprowokować Polaków, w wyniku czego doszło pomiędzy nimi do bójki. Ostatecznie organizacja po konsultacjach z lokalnymi władzami zdecydowała się na całkowite przerwanie wydarzenia.

Co ciekawe, po walce za pośrednictwem Twittera klub Uniq Fight Club przekazał, że Hari po kolanie w drugiej odsłonie miał już złamany nos i problem z nogą. Nie bez powodu więc prowokował swoich kibiców. Wiadomość o kontuzji została potwierdzona przez Kamila Paczuskiego z narożnika Arkadiusza Wrzoska.

Źródło: Twitter

Sprawdź!  Arkadiusz Wrzosek przed walką z Badrem Harim: "Legia Warszawa ukształtowała mnie jako człowieka. Legioniści są moimi braćmi"

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.