FAME MMAGROMDA

Scarface tłumaczy transfer do FAME: Nie chcemy się dowartościowywać, tylko…

Sebastian „Scarface” Skiermański nie zamierza udawać, że jego wejście do FAME ma wyłącznie sportowe podłoże. Doświadczony zawodnik GROMDY otwarcie przyznał, że za decyzją stoi przede wszystkim możliwość zarobienia dużych pieniędzy. Jednocześnie zaznaczył, że obsada turnieju na FAME 33 prezentuje się na tyle mocno, że nie traktuje go jak zwykłej freakowej zabawy.

Doświadczony GROMDZIARZ będzie kolejnym reprezentantem największej organizacji walk na gołe pięści, który spróbuje swoich sił w FAME. Skiermański zadebiutuje 17 października podczas FAME 33 w ATM Studio w Warszawie, gdzie weźmie udział w turnieju rozgrywanym na zasadach K-1. Oprócz „Scarface’a” potwierdzono już również udział Dawida „Crazy’ego” Załęckiego, Alberto Simao oraz Erko Juna.

Dla Skiermańskiego będzie to wejście do środowiska, które wcześniej nie zawsze oceniał przychylnie. Właśnie dlatego jego angaż szybko wywołał komentarze i pytania o zmianę nastawienia.

Skiermański szczerze o FAME: „Chcemy zarobić siano”

Przy okazji ogłoszeń związanych z FAME 33 na antenie Kanału Sportowego odbył się program Freak Show. Za pośrednictwem Internetu do Macieja Turskiego, Huberta Mściwujewskiego i Michała Pasternaka dołączył Sebastian Skiermański.

Sprawdź!  Szef GROMDY przekonany, że Szeliga pokonałby Załęckiego! "Denis był budowany na gladiatora, a okazało się..."

Znany z kanału MMA-BNB Mściwujewski wrócił do wcześniejszych krytycznych wypowiedzi „Scarface’a” pod adresem FAME. Skiermański nie próbował jednak unikać niewygodnego tematu i wprost wyjaśnił, co skłoniło go do przyjęcia propozycji.

– My jako sportowcy nie chcemy się jakoś dowartościowywać w FAME, tylko zarobić siano – powiedział wprost „Scarface”. – Wiemy jak to wygląda w świecie zawodowego sportu, wiemy jak wygląda polski rynek sportów walki, jak są opłacani sportowcy czy to w kickboxingu, w MMA czy w gołych pięściach. Trzeba czymś błysnąć, żeby jakiś grosik zarobić. A tutaj jak pojawia się szansa zarobić dobre sianko?

Skiermański zwrócił przy tym uwagę, że sam turniej ma też mocne podstawy sportowe. W jego ocenie nazwiska, które pojawiły się w stawce, nie są przypadkowe.

– A dwa, ja uważam, że ten turniej układa się bardzo sportowo, bo nazwiska: Ekro Jun, Dawid Załęcki to nie są ludzie z pierwszej łapanki. Więc to nie jest zamiana narracji z mojej strony, ale chęć zarobienia pieniędzy, bo już sam start w turnieju to jest dobra kasa, a wygranie turnieju to też są potężnie pieniążki dla mnie – dodał.

Sprawdź!  Pasternak chce walki z Good Boys! "Marconiowi to chętnie bym..."

„Scarface” postawił więc sprawę jasno. Nie chodzi o zmianę poglądów ani próbę wejścia w świat freaków dla samego rozgłosu. Dla zawodnika to przede wszystkim szansa na duży zarobek, połączona z turniejem, którego obsada ma zapewnić mu odpowiedni poziom sportowej rywalizacji.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.