FAME MMA

Wasilewski bez ogródek o Adamku w FAME: Robi z siebie takiego dziada…

Andrzej Wasilewski bardzo ostro ocenił występy Tomasza Adamka w świecie freak fightów. Promotor w rozmowie z ringpolska.pl przyznał, że trudno mu patrzeć na to, jak zawodnik z tak dużym dorobkiem sportowym kończy karierę walkami z celebrytami i influencerami.

Popularny „Góral” po kilkuletniej emeryturze zdecydował się wrócić do sportu. Do ponownego wejścia między liny przekonała go przede wszystkim bardzo dobra oferta finansowa ze strony FAME, choć pierwszą walkę po przerwie stoczył jeszcze w KSW. Podczas gali Epic zmierzył się z Mamedem Khalidovem i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Niedługo później rozpoczął już przygodę ze światem freak fightów.

Adamek szybko stał się jednym z największych nazwisk w rozpisce FAME i regularnie pojawiał się w głośnych pojedynkach.

Wasilewski mocno o końcówce kariery Adamka

Pod szyldem FAME MMA „Góral” stoczył trzy walki. Na pełnym dystansie pokonywał „Bandurę” oraz „Don Kasjo”, z którym zmierzył się na Stadionie Narodowym.

Później przyszła kolej na zdecydowanie trudniejsze wyzwanie. Adamek zgodził się na pojedynek z Roberto Soldiciem. Starcie odbywało się w boksie, a dodatkowo w tradycyjnym ringu, co teoretycznie miało działać na korzyść znacznie bardziej doświadczonego pięściarza.

Sprawdź!  FAME 31: Don Diego wygrał w rewanżu. Denis Załęcki przegrał z mistrzem GROMDY

Przewaga wynikająca z formuły nie wystarczyła. Soldić dopadł Adamka i znokautował go w drugiej rundzie.

Właśnie między innymi ten etap kariery „Górala” bardzo krytycznie ocenił Andrzej Wasilewski.

– To facet, który stoczył naprawdę kilka fantastycznych walk. Moim zdaniem Tomek jest „urodzonym w czepku” szczęściarzem – to jest jeszcze inna kwesta. Ale jednak parę walk w ringu stoczył super. Żeby tak się rozdrabiać, żeby robić się z siebie takiego dziada po prostu, nazywajmy rzeczy po imieniu… Przecież jemu te walki nic kompletnie nie zmieniają. Jeszcze je, z tego co wiem, przegrywa – powiedział promotor w rozmowie z ringpolska.pl.

Wasilewski zaznaczył, że problemem nie są dla niego wyłącznie same wyniki. Negatywnie odbiera także całą medialną otoczkę freak fightów, w której uczestniczy były mistrz świata.

– Przykro było patrzeć na te rozmowy, konferencje. To są walki z jakimiś celebrytami, youtuberami. To był facet, który stoczył wielkie walki na świecie. Po prostu wstyd i dziadostwo – dodał.

Zdaniem promotora Adamek nie potrzebował już tego rodzaju pojedynków, by cokolwiek udowadniać sportowo. „Góral” zbudował bowiem swoją pozycję znacznie wcześniej, walcząc na wielkich światowych galach. Wasilewski uważa więc, że freak fightowy rozdział bardziej szkodzi jego sportowemu wizerunkowi, niż cokolwiek do niego dodaje.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.