FAME MMA

Ostre słowa Oświecińskiego o galach freak fight! Aktor nie rozumie decyzji Sebastiana Fabijańskiego. „Tym bardziej się dziwię…”

Były już zawodnik KSW, aktor Tomasz Oświeciński wypowiedział się w jednym z najnowszych wywiadów na temat gal freak fightowych. Już niedługo zadebiutuje tam jego kolega z planu – Sebastian Fabijański.

Już na poprzedniej gali zapowiedziano debiut aktora znanego między innymi z filmów Patryka Vegi. Fabijański zapowiedział, że w klatce zobaczymy jego alter ego oraz, że ma tylko jeden konflikt do rozwiązania, co wskazywałoby na Quebonafide.

Ostatecznie jednak pod pseudonimem „Alterboy” zmierzy się z innym raperem, z labelu QueQuality – „Wac Toją”. Ich starcie na zasadach K-1 będzie co-main eventem zbliżającej się gali Fame MMA 17.

Tomasz Oświeciński ostro o freak fightach

W rozmowie z kanałem TV Reklama przy okazji premiery nowego filmu z jego udziałem Tomasz Oświeciński wypowiedział się między innymi na temat ewentualnego powrotu do klatki. Popularny „Strachu” przyznał, że ciężko mu pogodzić granie w kolejnych produkcjach, a wiek też robi swoje.

Aktor prawdopodobnie nie miałby co liczyć na kolejny angaż w KSW, ale na pewno skusiłby się na niego federacje freakowe. Oświeciński jednak przyznał, że nie jest fanem tego świata.

Sprawdź!  (VIDEO) "Daro Lew" zapowiada ciężki nokaut! Tak zaprezentował się na media treningu

– Nie oglądam, nie nabijam im rekordu [oglądalności]. Uważam, że to jest zły przykład dla młodych ludzi. Ja wiem, że to się ogląda niby dobrze, znaczy po wynikach, ale myślę, że to nie jest dobry kierunek dla młodych ludzi. (…) To nie jest dobry kierunek, że 2. gości, kurde, obraża sobie matki, obrażają siebie, rzucają się jakimiś przedmiotami na konferencji, to jest poniżej krytyki. No ja bym… Nie ma takich pieniędzy, żebym się zniżył do takiego czegoś. Nie ma takich pieniędzy.

Podpytany o występ Fabijańskiego na FAME 17 „Strachu” przyznał, że nie zna pobudek Sebastiana oraz, że dziwi go wejście do freak fightów. Aktor dodał też, że opinia w środowisku filmowym na temat tego świata nie jest najlepsza. Nawiązał też do postaci Jacka Murańskiego, o którego reżyserzy raczej nie będą się zabijać.

– Nie rozmawiałem z nim, nie wiem co nim kierowało. Bardzo też mnie to interesuje, co nim kierowało, bo myślę, że na brak pracy nie narzeka, na brak kasy nie narzeka, więc naprawdę sam jestem ciekawy, co go do tego skłoniło. (…) Ja go cenię jako aktora i kolegę z branży, jest świetnym aktorem, dlatego tym bardziej się dziwię.

W branży aktorzy, reżyserzy na planie zdjęciowym nie bardzo dobrze się wyrażają o tych właśnie takich galach. Można się pośmiać, ale nie wiem czy jakiś poważny reżyser by zatrudnił… już nie chce mówić tego nazwiska. Już kilka razy sama je powiedziałaś. Sam wiem jaką ma opinię w branży aktorskiej.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.