Islam Makhachev wrócił pamięcią do walki o drugi pas: Zrozumiałem, że czeka go długa noc

Islam Makhachev wrócił wspomnieniami do mistrzowskiego pojedynku z Jackiem Dellą Maddaleną. Dagestańczyk zdradził, w którym momencie zorientował się, że Australijczyka czeka wyjątkowo ciężki wieczór.
Makhachev zmierzył się z Dellą Maddaleną w listopadzie 2025 roku w walce wieczoru UFC 322. Stawką pojedynku było mistrzostwo kategorii półśredniej oraz możliwość dołączenia przez Dagestańczyka do elitarnego grona zawodników, którzy zdobywali pasy UFC w dwóch różnych dywizjach.
Były mistrz wagi lekkiej w pełni wykorzystał otrzymaną szansę. Makhachev przez pięć rund kompletnie zdominował przeciwnika w parterze, nie pozwalając mu rozwinąć skrzydeł w stójce. Po jednostronnym pojedynku sędziowie nie mieli wątpliwości i Dagestańczyk został nowym mistrzem kategorii półśredniej.
Wszystkie walki UFC 330 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, że pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
Makhachev wspomina walkę z Dellą Maddaleną. „Wiedziałem, że czeka go długa noc”
W programie UFC 330 Countdown Makhachev wrócił do pojedynku, który zapewnił mu drugi mistrzowski pas. Jak przyznał, już pierwsze sprowadzenie dało mu jasny sygnał, jak może wyglądać dalsza część walki.
– Chciałem zostać podwójnym mistrzem. To było ważne dla mojego dziedzictwa. Pamiętam pierwsze obalenie i to, jak łatwo mi przyszło. Wtedy zrozumiałem, że Jacka czeka długa noc – powiedział Makhachev.
Dagestańczyk już 15 sierpnia podczas gali UFC 330 w Filadelfii po raz pierwszy przystąpi do obrony mistrzostwa kategorii półśredniej. Jego przeciwnikiem będzie Ian Machado Garry, który przekonuje, że dysponuje zdecydowanie lepszą stójką od czempiona. „The Future” będzie również polował na pierwszy nokaut od 2023 roku.
Della Maddalena nie był w stanie skutecznie wykorzystać swoich umiejętności kickbokserskich, ponieważ przez cały pojedynek musiał liczyć się z zagrożeniem ze strony zapasów Makhacheva. Garry jest przekonany, że w jego przypadku sytuacja będzie wyglądała zupełnie inaczej. Mistrz nie podziela jednak optymizmu pretendenta i zapowiedział już, że tym razem zamierza podjąć większe ryzyko, aby poszukać skończenia przed czasem.
Jednym z największych znaków zapytania przed UFC 330 pozostaje więc defensywa zapaśnicza Irlandczyka. „The Future” przeszedł poważny test swoich umiejętności parterowych pod koniec 2024 roku w starciu z Shavkatem Rakhmonovem. Choć przegrał tamten pojedynek, zdołał postawić niepokonanemu wówczas rywalowi trudne warunki.
Czy od tego czasu Garry rozwinął zapasy na tyle, aby powstrzymać presję zawodnika klasy Makhacheva? Odpowiedź poznamy podczas gali w Filadelfii.



