FAME MMA

FAME wyrzuciło Paramaxila! Wszystko przez szokujące żarty w social mediach

Fame MMA jasno stawia granice w sprawie głośnej afery influencerów. Organizacja pożegnała się z „Paramaxilem”, który postanowił w bezmyślny sposób zażartować.

Od kilku dni w Internecie (i nie tylko!) huczy z powodu materiału „Pandora Gate” opublikowanego przez Sylwestra Wardęgę. Youtuber ujawnił szokujące fakty na temat Stuarta Bartona, znanego w Internecie jako „Stuu”. Wśród m. in. screenów otrzymanych od ofiar dowiedzieliśmy się, że spotykał się przynajmniej z jedną nieletnią dziewczynką. Co gorsza, o wszystkim mieli wiedzieć inni.

W sprawę zamieszani bowiem zostali między innymi Agata „Fagata” Fąk, czy Marcin Dubiel, którzy mieli kryć Stuarta. Inną takową postacią był Michał „Boxdel” Baron, a wszyscy wyżej wymienieni zostali zbanowani przez FAME. Nie trzeba jednak było być zamieszanym w całą aferę, by pożegnać się z federacją.

Fame MMA rozstało się bowiem z „Paramaxilem”. Jakub Frączek, który kryje się pod tym pseudonimem, zaledwie kilka godzin po publikacji „Pandora Gate” zamieścił w sieci obrzydliwe wpisy na portalu X (dawniej Twitter) sugerując, że każdy choć raz chciał doprowadzić do stosunku z małoletnią.

Sprawdź!  Najpierw Tańcula później Szpilka? Murański nie pozostawia wątpliwości! "Potrzebuję pół roku"

Posty „Paramaxila” zniknęły już w sieci, a sam freak fighter zaznaczał iż wszystko było żartem. Reakcja organizacji była jednak bardzo szybka i FAME zebrało za nią duży poklask w Internecie.

– Od kilku dni jesteśmy świadkami największej internetowej afery w Polsce. Ta sprawa dotyka wiele osób i wiąże się z cierpieniem młodych dziewczyn i ich najbliższych. Obracanie spraw tak poważnych jak pedofilia w tani, niesmaczny żart, jest nie do zaakceptowania. W trybie natychmiastowym Rafał Pasternak i Krzysztof Rozpara poinformowali Kubę „Paramaxila” Frączka o rozwiązaniu kontraktu. Właściciele marki FAME nie chcą współpracować z takimi osobami.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.