KSW

Duże wyzwanie przed Szpilką! Jest gotowy na walkę z Wrzoskiem: „Kości zostały rzucone”

Artur Szpilka, choć był skazywany na porażkę, poradził sobie z Mariuszem Pudzianowskim. Wciąż niepokonany w MMA bokser przymierzany jest teraz do kolejnej głośnej walki, a jego rywalem miałby być Arkadiusz Wrzosek.

Obaj panowie wystąpili podczas ostatniej hitowej gali KSW Colosseum 2, która miała miejsce na Stadionie Narodowym. Warszawski kickbokser, który tego dnia świętował 31. urodziny, już w 129 sekund zwyciężył przez poddanie z Bogdanem Stoicą. Tym samym odniósł 3. wygraną z rzędu i wciąż pozostaje niepokonany w MMA.

„Szpila” również nie zaznał w klatce smaku porażki. Były bokser na Narodowym spotkał się w końcu z Mariuszem Pudzianowskim, z którym chciał zmierzyć się już w debiucie. O ile dużo bardziej doświadczony „Pudzian” szybko sprowadził go na matę, to nie potrafił skończyć Artura w parterze. Stracił przy tym dużo sił, co Szpilka skutecznie wykorzystał i wygrał przez TKO w 2. rundzie.

Szpilka vs Wrzosek? Bokser komentuje!

Znakomici stójkowicze byli już ze sobą raz zestawieni. Do ich walki na KSW 78 nie doszło jednak ze względu na kontuzję pleców „Szpili”. Fighterzy wciąż są na początku swojej drogi w MMA, ale media i fani sugerują, że trzeba doprowadzić do ich spotkania.

Sprawdź!  Oleksiejczuk rzuca wyzwanie Romanowskiemu! "Chętnie bym roz**bał mu łeb w klatce. To jest zwykły dureń"

O ewentualny pojedynek z Wrzoskiem Artur Szpilka został zapytany w rozmowie dla kanału MyMMA. Były pretendent do pasa WBC zdradził zakulisowe informacje:

Ja nie mam z tym problemu. Z tego co wiem, plany są na temat Arka, więc to też chyba fajna walka dla kibiców. Spoko, coś pod koniec roku, zobaczymy. Ja na tę walkę nie nalegałem, ale jak zostało zaproponowane to kości zostały rzucone, więc jestem na to gotowy.

Nie mam czegoś takiego, że jest ktoś z kim chciałbym się zmierzyć. To włodarze ustalają z kim się walczy, ja mogę to zaakceptować albo nie, a jeżeli chodzi o Arka to akceptuję i tyle, ale to nie jest to, że ja dążę do tej walki.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.