UFC

Dustin Poirier sugeruje zakończenie kariery?! „Jeśli to odhaczę, osiągnę wszystko w MMA”

Pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi lekkiej, Dustin Poirier, zasugerował zakończenie kariery w niedawnej wypowiedzi dla Daily Mail. „Diamond” przed odwieszeniem rękawic ma do wykonania jeszcze jedno zadanie…

Szacunek dla mistrza

Dustin Poirier na przestrzeni 11 lat zostawił dużo zdrowia w klatce UFC, a także wcześniej WEC. „Diamond” osiągnął niemal wszystko dla największej organizacji MMA. Ostatnio udowodnił swoją wielkość zwyciężając z Conorem McGregorem na UFC 264, dopełniając trylogię fighterów.

Właśnie ten pojedynek był eliminatorem, który wyłonił najbliższego pretendenta do tytułu mistrzowskiego wagi lekkiej, który obecnie dzierży Charles Oliveira. „Do Bronx” tak, jak Poirier długo czekał na swoją szansę, co Amerykanin szanuje i docenia:

Oliveira jest bardzo niebezpieczny. Wydaje mi się, że rozwija się coraz bardziej w nokautowaniu rywali. Do tego jest wyjątkowo długi, jak na naszą kategorię i ma bodaj najlepsze jiu-jitsu w całym UFC.

– Stosuje je bardzo agresywne. Nie tylko się broni wychodząc z opresji, lecz także potrafi skończyć przeciwnika. Wiele walk wygrał w ten sposób, jest niebezpiecznym zawodnikiem, który długo i ciężko pracował na swoją pozycję.

Czy Poirier zakończy karierę?!

Szacunek szacunkiem, ale Charles Oliveira jest w posiadaniu tego, po co każdy fighter wchodzi do UFC. Dustin Poirier był już mistrzem tymczasowym, pokonując Maxa Hollowaya na UFC 236. Ale to tytuł niekwestionowanego championa jest wisienką na torcie całej kariery.

Sprawdź!  (VIDEO) Zmasakrowana twarz Mieshy Tate po walce. "Niektórzy sporo płacą za takie usta!"

– Zostać mistrzem świata… To cel, który kieruje mną od początku. Jeśli to odhaczę, osiągnę wszystko w MMA.

Ostatnie słowa dość jednoznacznie sugerują zakończenie kariery po ukoronowaniu. „Diamond” podsycił niedomówienie mówiąc, czym zająłby się poza oktagonem:

– Zobaczymy, zobaczymy… Pewnie ruszę na poważnie ze sprzedażą mojego pikantnego sosu!

Źródło: Daily Mail

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.