Dyskusja zamknięta. Tomasz Sarara komentuje słowa Oknińskiego o „przehajpowanym” Wrzosku [WIDEO]

Tomasz Sarara odniósł się do głośnej opinii Mirosława Oknińskiego na temat Arkadiusza Wrzoska. Krakowianin jasno zaznaczył, że po ostatniej walce zawodnika KSW trudno zgodzić się z tak ostrą krytyką.
Legendarny trener MMA w Polsce niedawno gościł w studio Fansportu TV, gdzie wrócił pamięcią do pojedynku Arkadiusza Wrzoska z Philem De Friesem. Przy tej okazji Mirosław Okniński stwierdził wprost, że warszawski zawodnik jest w KSW przehajpowany. Porównał go do Alexa Pereiry z UFC – znakomitego kickboksera, który w dywizji półciężkiej nadrabia braki zapaśnicze siłą i stójką.
Zdaniem „Łowcy Skór” problem Polaka polega jednak na tym, że rywalizuje w wadze ciężkiej. Tam różnica masy działa na jego niekorzyść, a dużo cięższy mistrz organizacji jest w stanie po prostu go zdominować fizycznie.
Sarara po walce Wrzoska: ta dyskusja została zamknięta
Tomasz Sarara, który również pojawił się w studio Fansportu TV, został skonfrontowany z opinią trenera Oknińskiego. Rozmowa odbywała się już po zwycięstwie Arkadiusza Wrzoska nad Szymonem Bajorem na gali KSW 114, co miało kluczowe znaczenie dla stanowiska krakowianina.
Zawodnik przyznał, że jeszcze przed tym pojedynkiem mógłby częściowo zgodzić się z argumentami szkoleniowca. Po ostatnim występie warszawiaka jego zdanie uległo jednak diametralnej zmianie:
– Gdybyśmy rozmawiali jeszcze przedwczoraj, to tak naprawdę bym powiedział, że 'może Mirek ma rację. Jest dużym fachowcem, zazwyczaj wie, co mówi’. No, ale wczorajsza walka Arka z Szymonem naprawdę była dla niego bardzo dużym testem. Szymon jest turbo doświadczonym zawodnikiem. To nie jest dobry stójkowicz, ale jeśli złapie, to wszyscy w branży mówią, że jest bardzo ciasny i ciężko się z tego wyrwać.
– Arek kilkukrotnie się wyrwał, Arek był w parterze, Arek wstał. Arek już nie jest właściwie „kickbokserem walczącym w MMA”. Jest tak naprawdę pełnoprawnym zawodnikiem MMA. To jest też to, że weszliśmy do tego świata w podobnym momencie. Raz, że Arek jest młodszy, dwa, że od tego czasu minęły lata, więc cały czas nad tym pracując. W wywiadzie powiedział, że postawił zapasy i tak naprawdę odrobił lekcję. On ten egzamin zdał. No, gdyby nie ta wczorajsza walka, to może bym był bardziej team Mirek, ale z dużym dystansem, bo trzymam za kciuki za Arka, ale wczorajsza walka rozwiała wszelkie wątpliwości.



