FAME MMA

Don Diego o karach za krytykę sędziów w FAME MMA: Lewackie podejście [VIDEO]

Mateusz „Don Diego” Kubiszyn zabrał głos w sprawie kar finansowych za krytykowanie sędziów, które zostały wpisane do regulaminu organizacji FAME MMA.

Piotr Jarosz przypomniał niedawno, że po głośnych wydarzeniach z ubiegłego roku freakowa organizacja zdecydowała się wprowadzić do regulaminu sankcje za publiczne podważanie pracy arbitrów. Zmiany te były bezpośrednim następstwem ostrego konfliktu Mateusza Kubiszyna z sędzią głównym FAME MMA.

Przypomnijmy, że „Don Diego” toczył pojedynek z Denisem Labrygą w formule bez limitu czasowego. W trakcie walki przyjął przypadkowe, lecz bardzo mocne kopnięcie w krocze, po którym nie był w stanie kontynuować rywalizacji i trafił do szpitala. Starcie nie zakończyło się jednak jako No Contest – zwycięzcą ogłoszono Kubiszyna, a werdykt zapadł na podstawie technicznej decyzji w formule No Time Limit.

Don Diego o karach za krytykę sędziów w FAME MMA

O komentarz w tej sprawie Mateusza „Don Diego” Kubiszyna zapytał Michał Tuszyński z redakcji Fansportu TV:

I tu cię zaskoczę, to się wszystko okaże. Na razie nic nie będę mówić… ale będą znaki! – odparł śmiejąc się głośno Kubiszyn. – Tak. „JJ” for life! – dodał, nie odnosząc się bynajmniej do Joanny Jędrzejczyk.

Sprawdź!  Bartosz Szachta o walce z Boxdelem: "To nie byłoby jakieś osiągnięcie, ale..." [WIDEO]

Dziennikarz dopytał następnie mistrza GROMDY o jego stosunek do wprowadzania zapisów ograniczających możliwość krytyki sędziów. W rozmowie przywołano również opinię Macieja Turskiego, który publicznie stwierdził, że tego typu rozwiązania nie są właściwe.

No oczywiście. To jest wprowadzanie cenzury, to takie nazwijmy to „lewackie podejście”. Nie do końca powinno w ten sposób działać. Ja nie mówię tutaj o problemach wyssanych z palca, tylko o temacie, który jest poparty mocnymi argumentami – odpowiedział „Don Diego”. – Zwłaszcza, że argumentowanie swoich decyzji jakąś tam sh…tową narracją i dysponowanie tym z pozycji siły, z pozycji organizacji, to jest słabe. Pokazuje to właśnie jak wysokie ego, a jak niską samoocenę ma… mają tacy ludzie – poprawił się Kubiszyn.

To uważam jest słabe i umówmy się, to są freak fighty. Musi być show, muszą być dymy. A ktoś, kto przychodzi tutaj pracować musi liczyć się z tym, że może ten atak – zresztą słuszny – nastąpić w jego stronę. Więc no… życie!

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.