Tak kibice Legii dopingowi Wrzoska w walce z Sararą: „Smacznej kawusi, je**ć wiślackich kapusi” (VIDEO)
W minioną sobotę w warszawskim Torwarze odbyła się gala KSW 73. W main evencie wydarzenia zadebiutował Arkadiusz Wrzosek, który zawalczył przed własną publicznością.
Były zawodnik federacji Glory zmierzył się z innym kickboxerem Tomaszem Sararą. Zawodnicy stoczyli stójkową wojnę i wchodzili w mocne wymiany ciosów. Wrzosek już w pierwszej rundzie wylądował na deskach, ale przetrwał do końca odsłony i w następnych odwrócił losy starcia.
W trzeciej rundzie sędzia przerwał walkę, kiedy Wrzosek pod siatką rozbijał Sararę. Sam rywal nie jest jednak zadowolony i liczy na to, że dojdzie do rewanżu. Kibice z całą pewnością chcieliby jeszcze raz zobaczyć takie zestawienie.
Tak kibice dopingowali Arkadiusza Wrzoska
Na trybunach w Torwarze zasiadło wielu kibiców Legii Warszawa, którzy wpierali Arkadiusz Wrzoska. Sam zawodnik przyznał, że bardzo pomogli mu w wygraniu tej walki. Po zwycięstwie wycieńczony fighter zebrał ostatnie siły, przeskoczył przez siatkę i ruszył w kierunku swoich kibiców, żeby im podziękować za doping.
– W trzeciej rundzie chłopaki wygrali ze mną. Słyszałem tylko doping i parę rzeczy z narożnika. Doping w trzeciej rundzie ustawił mi walkę, przysięgam. Naprawdę wygrali razem ze mną tę walkę. Ostatnie tchnienie, ostatkiem sił wdrapałem się na siatkę– przyznał Wrzosek w rozmowie z myMMApl.
Poniżej możesz zobaczyć, jak Legioniści dopingowali swojego zawodnika. Oberwało się także kibicom Wisły Kraków:
— MMASHOTS (@MMASHOTS1) August 22, 2022
— MMASHOTS (@MMASHOTS1) August 22, 2022
Źródło: Twitter
- Wojsław Rysiewski zabrał głos ws. kontrowersyjnego rankingu KSW. Wyjaśnił pozycje Gallona i Masaeva
- Max Holloway odpowiedział na trash talk McGregora: Niech mówi, co chce. Byle wyszedł do walki
- Oficjalnie: Mateusz Gamrot poznał rywala na kolejną walkę w UFC. Czeka go pięć rund
- Jon Jones zwrócił się do Topurii i Chimaeva. Wskazał, co muszą zrobić po bolesnych porażkach
- Jon Jones wspiera powrót McGregora na UFC 329: Przeszedł wiele, ale zawsze się podnosi



