UFC

Chimaev uderzył w Stricklanda. Zarzuca mistrzowi UFC unikanie rewanżu

Khamzat Chimaev coraz głośniej domaga się drugiej walki z Seanem Stricklandem. Były mistrz kategorii średniej twierdzi, że UFC pracuje już nad zestawieniem rewanżu, a jedyną przeszkodą ma być postawa obecnego czempiona.

Sean Strickland odzyskał mistrzowski pas podczas gali UFC 328, gdzie pokonał Khamzata Chimaeva niejednogłośną decyzją sędziów. Dla Amerykanina było to kolejne wielkie zwycięstwo w roli underdoga, natomiast „Borz” po raz pierwszy w zawodowej karierze musiał pogodzić się z porażką.

Jeszcze niedawno Chimaev sugerował, że chce zakończyć swoją przygodę z kategorią średnią i na stałe przenieść się do dywizji półciężkiej. W ostatnich tygodniach całkowicie zmienił jednak plany. Teraz otwarcie deklaruje, że priorytetem jest dla niego odzyskanie pasa i ponowna walka ze Stricklandem.

„Nie uciekaj”. Chimaev zwrócił się do mistrza

Prezes UFC Dana White potwierdził, że rewanż Stricklanda z Chimaevem znajduje się w gronie walk branych pod uwagę przy ustalaniu kolejnego pojedynku o mistrzostwo kategorii średniej. Oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła, ponieważ swoje argumenty ma także Nassourdine Imavov, który również liczy na title shota.

Sprawdź!  (VIDEO) Błachowicz wskazał najmocniejsze elementy w walce Teixeiry. Zdradził, jaki ma plan na starcie z Brazylijczykiem: "Jeżeli nie będę bał się jego gry parterowej..."

Zdaniem Chimaeva sprawa wygląda jednak inaczej. Według niego UFC rozpoczęło już rozmowy dotyczące rewanżu, a negocjacje przeciągają się z winy aktualnego mistrza.

Czeczen postanowił publicznie wywrzeć presję na Stricklandzie, publikując krótki wpis w serwisie X (dawniej Twitter).

– Przyjmij walkę, nie uciekaj. I tak cię pokonam.

Im szybciej to się stanie, tym łatwiej będzie ci się oddychało – napisał Chimaev.

Na razie Sean Strickland nie odniósł się do tych słów. Po gali UFC 328 podkreślał natomiast, że jego zdaniem kolejnym pretendentem powinien zostać Nassourdine Imavov, a nie były mistrz.

Warto przypomnieć, że Chimaev sięgnął po pas kategorii średniej w ubiegłym roku, pokonując Dricusa Du Plessisa. Z kolei były czempion przygotowuje się obecnie do pojedynku z Kamaru Usmanem, który może ponownie włączyć go do walki o najwyższe cele.

Na ten moment przyszłość dywizji pozostaje otwarta. Chimaev nie ma jednak zamiaru czekać w ciszy i coraz wyraźniej pokazuje, że chce jak najszybciej doprowadzić do drugiego starcia ze Stricklandem.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.