Helenius po wygranej z Kownackim: „Co on tak naprawdę może zaoferować? Nie biłem nawet z pełną mocą, ponieważ…”
Robert Helenius zabrał głos po rewanżowym starciu z Adamem Kownackim. Pięściarz spodziewał się, że ponownie pokona Polaka.
Do pierwszego starcia doszło w marcu 2020 roku. „Babyface” po 20 zwycięstwach z rzędu zmierzył się z fińskim zawodnikiem. „The Nordic Nightmare” jako pierwszy był w stanie pokonać Polaka. Zastopował Kownackiego już w 4 odsłonie i wygrał przez TKO.
Do rewanżu doszło w nocy z soboty na niedzielę. Walka w Las Vegas poprzedziła hitowe starcie Tyson Fury vs Deontay Wilder. Tym razem Fin, mimo że według bukmacherów był wielkim underdogiem, ponownie pokonał Kownackiego przed czasem.
Helenius na kartach punktowych wygrał każdą rundę, a po 5 odsłonach sędziowie punktowali 50-44. Polak stracił jeden punkt za ciosy poniżej pasa. Ostatecznie w 6 rundzie sędzia przerwał walkę, a Kownacki trafił do szpitala i jak się okazało, ma złamaną kość oczodołową.
Od 1 rundy nic nie widzalem myslalem ze jaja ma troche nizej pic.twitter.com/e436dAfv5v
— Adam Kownacki (@AKbabyface) October 10, 2021
Po wygranym pojedynku Helenius przyznał, że nie jest zbytnio zaskoczony. Przewidywał, że ponownie zwycięży z Kownackim:
– Spodziewałem się kolejnej wygranej, bo co tak naprawdę może zaoferować Kownacki? To było dobre zakończenie przez sędziego, bo i tak wszystko skończyłoby się przed czasem. Zadałem wiele mocnych ciosów, a on żadnych. Spodziewałem się tego, bo co on tak naprawdę ma? Jest dobrym „brawlerem”, ale walczę z takimi od dwudziestu lat i wiem jak to robić, nawet jeśli walczą trochę nieczysto i faulują. Teraz wracam do rodziny i dopiero jak się nią nacieszę, będziemy mogli porozmawiać o mojej przyszłości i kolejnych walkach – powiedział cytowany przez portal bokser.org.
Natomiast jak przekazał portal ringpolska.pl, Helenius oświadczył również, że chciałby stoczyć pojedynek o pas WBA. Przyznał także, że w starcie z Kownackim nie korzystał z całej swojej siły, żeby nie zrobić rywalowi krzywdy:
– To nie była dla mnie trudna walka, trenowałem do niej prawie dwa lata, więc wiedziałem, co mam robić w ringu. Nie biłem nawet z pełną mocą, ponieważ nie chciałem zrobić Kownackiemu krzywdy. To dobry człowiek, ale wiedziałem, że jestem lepszym pięściarzem – powiedział.
– Teraz celuję w pas WBA. Jestem trzeci w rankingu i po tej wygranej powinienem być jeszcze wyżej. Nie chcę na razie mówić o konkretnych nazwiskach, ponieważ w ostatnich miesiącach skupiałem się wyłącznie na Kownackim – dodał.
Źródło: ringpolska.pl/ bokser.org
- Dricus Du Plessis nie zamierza pomóc Usmanowi. „Nie pozwolę mu na takie zakończenie kariery”
- Pudzianowski już znalazł pierwszego rywala? „Don Kasjo” rzucił wyzwanie, a odpowiedź mówi wiele
- Tom Aspinall postawił na McGregora. Mistrz UFC przewiduje szybki nokaut
- Mariusz Pudzianowski przerwał milczenie. Jednym wpisem praktycznie rozwiał wszelkie spekulacje
- Dustin Poirier zaskoczył słowami o McGregorze: Ma dar od Boga



