Babilon MMA

Diablo wraca po ponad roku! Zmierzy się z Marcinem Sianosem na Babilon MMA 61

Krzysztof „Diablo” Włodarczyk ponownie wejdzie do ringu. Były mistrz świata po ponad rocznej przerwie wraca do rywalizacji i już w październiku wystąpi na gali Babilon MMA 61. Jego przeciwnikiem będzie doskonale znany z polskiej sceny Marcin Sianos.

Popularny „Diablo” w ostatnich latach regularnie pojawiał się w kontekście MMA oraz freak fightów. Byłego mistrza świata przymierzano do walki z „Ferrarim” na jednej z gal FAME, a później jego nazwisko łączono także z Arkadiuszem Tańculą. W pewnym momencie Włodarczyk miał nawet zmierzyć się na Stadionie Narodowym z Jarosławem „PashąBicepsem” Jarząbkowskim, jednak ostatecznie zniknął z karty walk.

W międzyczasie z pięściarzem kontaktował się również Martin Lewandowski. Włodarczyk miał być otwarty na występ w KSW, ale finalnie z pomysłu nic nie wyszło i „Diablo” pozostał przy swojej koronnej dyscyplinie.

Włodarczyk vs Sianos na zasadach boksu

Były mistrz świata WBC i IBF w kategorii junior ciężkiej wystąpi na gali Babilon MMA 61, która odbędzie się 24 października w Radomiu.

Naprzeciwko Włodarczyka stanie Marcin „Thanos” Sianos.

Sianos w ostatnim czasie łączy starty w MMA z występami pod szyldem FAME. W dwóch ostatnich pojedynkach odniósł zwycięstwa nad rozpoznawalnymi rywalami. Najpierw pokonał Przemysława Mysialę, a później wypunktował Michała „Matrixa” Królika.

Sprawdź!  Włodarczyk zadebiutuje w MMA! Zawalczy z Ferrarim w walce wieczoru FAME 22

Teraz czeka go jednak zupełnie inne wyzwanie. „Thanos” zmierzy się z zawodnikiem, który przez lata rywalizował na światowym poziomie i zdobywał mistrzowskie pasy w boksie.

Co ważne, pojedynek Włodarczyk vs Sianos odbędzie się właśnie na zasadach bokserskich. To oznacza, że „Diablo” wróci do dobrze znanego sobie środowiska, a Sianos będzie musiał odnaleźć się w formule, w której jego rywal ma ogromną przewagę doświadczenia.

Dla Włodarczyka będzie to kolejny rozdział po długiej przerwie, a dla Sianosa okazja do dopisania do rekordu jednego z największych nazwisk, z jakimi przyszło mu się mierzyć.

Jakub Hryniewicz

Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.